Przez 10 lat nosił na czole ślad szczeniackiego wygłupu. Teraz co chwilę spogląda w lusterko, jakby sprawdzał, czy to prawda. Chirurgiczny zabieg był dla Piotra czymś więcej niż usunięciem napisu - był zerwaniem z poprzednim życiem. - Będę normalnym człowiekiem, będzie dobrze - zapewnia Piotrek i już planuje swoje nowe życie poza więziennymi murami.Piotr swoją determinacją i nadzieją na drugą szansę przekonał wiele osób, które zdecydowały się podać mu pomocna dłoń. Już wie, że na wolności będzie miał gdzie mieszkać i że praca już na niego czeka.Czeka go też terapia z psychologiem. Musi oswoić się z rzeczywistością, która czeka go poza więzienną celą, nauczyć się normalnie żyć, bo całą młodość spędził za murami. Wie, że nie będzie łatwo, ale wierzy, że mu się uda. - Nawet nie mam takiej myśli, żeby zawieść. Za dużo pracy ktoś w to włożył. Dla kogoś to będzie sukces i dla mnie też - zapewnia Piotrek.as\\sk