- Papier na to, że 14 września zarząd PZPN i jego prezes podadzą się do dymisji jest. Wszystko zostało zapisane w protokole z ostatniego posiedzenia zarządu i jest za dużo świadków, żeby to mogło zniknąć - mówił w "Kropce nad I" Mirosław Drzewiecki. Minister "ma już w głowie" nawet kilka nazwisk potencjalnych następców Listkiewicza.