- Gdyby pan prezydent i jego otoczenie miało klasę, nie rozmawialibyśmy już dzisiaj o pomniku, tylko 10. każdego miesiąca osoby przyjeżdżające do Warszawy miałyby miejsce, gdzie mogłyby składać kwiaty i zapalić znicz - powiedziała w "Faktach po Faktach" Beata Kempa z PiS.