Premium

"Muzyka jest jak zupa z płetw rekina"

Zdjęcie: Karol Grygoruk

Z muzyką w pandemii jest trochę tak, jak gdy cały czas imprezujesz i nagle napijesz się dobrego wina - w ogóle go nie poczujesz. Ale jeśli pijesz rzadko i raz na jakiś czas skosztujesz taki kieliszek, to wyczujesz w nim cały bukiet - mówi Rafał Klimczuk z zespołu Pink Freud. - W tym czasie sztuka i kultura pod wieloma względami nabrały nowych znaczeń - dodaje Wojtek Mazolewski w rozmowie z Esterą Prugar.

Choć nazywani są "najbardziej rockandrollowym zespołem jazzowym", a sami o swojej muzyce mówią, że grają "trans-jazz-dance”, to ich twórczość wychodzi poza tradycyjne kanony. Po ponad 20 latach działalności Pink Freud nadal uznawany jest za jeden z najbardziej oryginalnych zespołów na polskiej scenie muzycznej. W listopadzie ukazał się ich siódmy album studyjny pod tytułem "piano forte brutto netto", który powstawał przez cztery lata.

Estera Prugar: Co to znaczy, że muzyka jest energią?

Wojtek Mazolewski: Kiedy wchodzisz do restauracji lub do klubu i patrzysz na ludzi, to bardzo szybko wiesz, kto z osób, które widzisz, przyciąga twoją uwagę i z kim chciałabyś usiąść, a z kim nie. Każda z tych osób ma energię.

Rafał Klimczuk: Jeśli wsiadam rano do samochodu i włączam muzykę, która powoduje, że mam ciarki i robi mi się mokro pod pachami - to jak ja mam to określić? Że słuchałem dynamicznej muzyki o zabarwieniu rockowym? Nie, po prostu energia tej muzyki na mnie wpłynęła. To jest coś metafizycznego, czego nie da się opisać do końca. Nawet łatwiej jest z energią elektryczną, którą można spiąć w równanie, ale tu chodzi o coś nieopisanego. I nie chodzi tylko o uderzenie energetyczne, ale też o energię subtelności.

Wojtek Mazolewski: Dziś już ludzie nawet potrafią mierzyć w jakiś sposób tę energię muzyki, ale tak naprawdę każdy może to sprawdzić sam - włączając sobie w domu różne płyty, żeby przekonać się, jak na niego działają. Nasza intuicja potrafi czuć energię od ludzi i zwierząt, musimy po prostu pozwolić sobie na to, aby to poczuć. Zwykle wiemy, z kim mamy ochotę porozmawiać, a z kim nie, bo jego energia nas odpycha.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo