Odpowiada z wolnej stopy, mógł więc zrobić "eksperyment". Na kierownicy swojego roweru górskiego zamontował telefon, uruchomił odpowiednią aplikację i ruszył. Żeby było wiarygodniej, pedałował na stojąco, jak wtedy, 7 września 2018 roku, kiedy śmiertelnie potrącił idącą chodnikiem kobietę. Chciał zobaczyć, jak szybko rozpędzi się do prędkości, jaką wskazał w swojej opinii biegły sądowy.
Pozostało 94% artykułu
Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Klaudia Ziółkowska