TVN24 | Poznań

Akcja kluczyki. "Zadzwonili o 23 z prośbą o pomoc". Przeszukali górę śmieci, by rodzina mogła jechać na urlop

TVN24 | Poznań

Autor:
aa/gp
Źródło:
TVN24
Zielona Góra. Przez pomyłkę wyrzucili kluczyki do śmietnika FB - Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze
wideo 2/3
FB - Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej GórzeZielona Góra. Przez pomyłkę wyrzucili kluczyki do śmietnika

Pakowali się na urlop, wyrzucali śmieci, a z nimi kluczyki do auta. Długo planowany wypoczynek nad Bałtykiem wisiał na włosku. Samodzielne próby wydobycia zguby z osiedlowego śmietnika też spełzły na niczym. Ostatnią deską ratunku byli pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze.

Prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze dostał w niedzielę wieczorem nietypową wiadomość. - Mieszkaniec Zielonej Góry znalazł do mnie kontakt w internecie i odezwał się około godziny 23, czym kompletnie mnie zaskoczył. Przekazał, że właśnie szykuje się na urlop nad Bałtykiem, ale stracił kluczyki do auta. Jego żona wyrzucała śmieci do osiedlowego śmietnika i przez przypadek wraz z butelkami pozbyła się kluczyków. Przez kilka godzin próbowali samodzielnie je wydobyć, ale nie udało się - mówi tvn24.pl prezes Krzysztof Sikora.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO>>>

Nie udało się, bo do pojemnika typu dzwon, nie da się tak po prostu zajrzeć, czy go otworzyć. Do jego rozładunku potrzebny jest dźwig. - Nie miałem serca odmawiać tej rodzinie pomocy. Mieli już zaplanowany i opłacony wypoczynek. Umówiliśmy się tak, że oni przesuną wyjazd na urlop o dwie godziny, a ja w poniedziałek z rana wysyłam ekipę i działamy - opowiada Sikora.

Mogli ruszyć na urlop

I tak też się stało. - Za pomocą dźwigu podnieśliśmy zawartość pojemnika, a następnie wysypaliśmy szkło na burtę pojazdu. I tam już ręcznie wspólne z właścicielami szukaliśmy kluczyków. Łatwo nie było, bo sporo tego szkła, ale po godzinie się udało. Rodzina nam podziękowała i z lekkim opóźnieniem ruszyła na urlop - mówi prezes.

To nie pierwsza taka akcja ratunkowaZakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze

To nie pierwsza taka akcja ratunkowa w wykonaniu pracowników tego zakładu. - Ratowaliśmy już portfele i dokumenty, ale kluczyków do auta jeszcze nie. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc i czekamy na kartkę z pozdrowieniami. Mamy nadzieję, że po tej spektakularnej akcji ratunkowej mieszkańcy nie będą wystawiać nas na takie kolejne próby. Jakby nie było i tak już mamy dużo pracy - dodaje Sikora.

Autor:aa/gp

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze