TVN24 | Poznań

Tej mogiły szukali od 20 lat, spoczywali w niej trzej żołnierze

TVN24 | Poznań

Autor:
FC/gp
Źródło:
TVN 24 Poznań
Sierczynek: Znaleziono szczątki żołnierzy niemieckichPOMOST
wideo 2/6
POMOSTSierczynek: Znaleziono szczątki żołnierzy niemieckich

Szczątki trzech żołnierzy niemieckich odnaleźli w Sierczynku (woj. lubuskie) członkowie stowarzyszenia Pomost. - Przy szczątkach odkryliśmy dwa znaki tożsamości - mówi Tomasz Czabański, prezes Pomostu.

- Sygnał o tym grobie mieliśmy już w 1999 roku. Szukaliśmy go ręcznie, bo tak wtedy działaliśmy. Nie został znaleziony, trafił do naszego archiwum x - mówi Tomasz Czabański, prezes Pomostu.

Po latach do sprawy wrócili. - Były mieszkaniec Sierczynka wskazał nam tę samą mogiłę. Za jego wskazaniem pojechaliśmy i tym razem udało nam się ten pochówek znaleźć - mówi.

Po 22 latach udało się odnaleźć poszukiwany gróbPomost

Jak się okazało, 22 lata temu byli bardzo blisko, bo ledwie 10-20 metrów od miejsca, w którym wtedy kopali. - Tam przepływa ciek wodny. W 1999 roku ten teren był podmokły, teraz poziom wody wyraźnie się obniżył i ten teren jest suchy. 22 lata temu w tak wysokim poziomie wody nie udało się znaleźć grobu - podkreśla Czabański.

Polegli w walkach w pobliżu dawnej granicy

Grób znajdował się w pobliżu skrzyżowania lokalnych dróg. Członkowie Pomostu dokonali ekshumacji. W grobie pochowani byli trzej żołnierze niemieccy polegli w dniach 28-29 stycznia 1945 roku.

- Historia walk w tym rejonie jest nam bardzo dobrze znana. W tych lasach z mogił wydobyliśmy już około 200 żołnierzy. Tam toczyły się walki o przełamanie tak zwanej Trzcielskiej Pozycji Przesłaniania. To była taka pierwsza niemiecka linia obrony, powiązana z dawną granicą polsko-niemiecką, która przebiegała w okolicach Trzciela i była przedpolem Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. To tutaj Rosjanie szukali słabych punktów i przedzierali się w okolicy dzisiejszej miejscowości Borowy Młyn i rozproszyli się po lasach, przechodząc tak do Międzyrzecza i dalej do Odry. A Niemcy się wycofywali - objaśnia Czabański.

Przy szczątkach dwóch z trzech odnalezionych żołnierzy znaleźli nieśmiertelniki. Znaki tożsamości były nieprzełamane. - Teraz będą poddani identyfikacji, na pewno dwie rodziny dowiedzą się o swoich poległych krewnych - mówi.

Nieprzełamany nieśmiertelnik znalezionym przy szczątkach jednego z żołnierzyPomost

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Jak dodaje, ci żołnierze nie byli ujęci w spisach osób poległych w Sierczynku i okolicach, na co wskazują nieprzełamane nieśmiertelniki. - Przeważnie, gdy pozostawiona jest jego połówka, to znaczy, że jakiś ślad po nim został w jakichś dokumentach. Prawdopodobnie figurowali jako "nn", nie wiadomo gdzie polegli - wyjaśnia Czabański.

Ich identyfikacją zajmie się strona niemiecka. To ona teraz będzie szukać rodzin tych żołnierzy. - To na pewno trochę potrwa - kilka miesięcy, a może nawet ponad rok - mówi Czabański.

Wiadomo już, że ekshumowani żołnierze zostaną pochowani na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Niemieckich w Glinnej pod Szczecinem. - To jeden z szesnastu cmentarzy niemieckich powojennych w naszym kraju - tłumaczy Czabański.

Nie wiadomo natomiast kiedy. Zwykle pogrzeby odnalezionych na terenie Polski żołnierzy niemieckich, których szczątki znajdowano przy okazji prac budowalnych, archeologicznych bądź w bezimiennych mogiłach, odbywały się wiosną. Teraz nie pozwala na to pandemia. - Pochowamy ich prawdopodobnie jesienią, jeśli sytuacja nam na to pozwoli - mówi Czabański.

Pogrzeb niemieckich żołnierzy w Glinnej w 2008 rokuSPBer / Wikipedia (CC-BY-SA 3.0)

Dla członków Pomostu prace w okolicach Sierczynka jeszcze się nie zakończyły. - Będziemy tu wracać, mamy wskazania na kolejne mogiły leśne - mówi Czabański.

Jak dodaje, tych mogił dziś już nie widać. Często muszą szukać po omacku. - Trafiamy na nie najczęściej dzięki sygnałom od osób, które kiedyś je widziały - tłumaczy.

- Na tym terenie mocno zmienił się krajobraz. Tam były kiedyś niemieckie gospodarstwa i pola. Po II wojnie światowej Niemcy wyemigrowali, uciekli lub zostali wyrzuceni, a gospodarstwa upadały, nie było chętnych by je zasiedlić. W latach pięćdziesiątych była w tym rejonie wielka akcja zalesiania. Także jak ktoś nam wskazuje, że na narożniku jego pola była mogiła, to dziś w tym miejscu może rosnąć już duży las - kończy Czabański.

Autor:FC/gp

Źródło: TVN 24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: Pomost