Siekiera, Ruch Obrony Granic i hejt. Radni mówią dość i rezygnują z mandatów

Spotkanie radnych w Szkole Podstawowej nr 82
Do zdarzenia doszło w Poznaniu
Źródło: Google Earth
11 z 21 radnych Osiedla Stare Miasto w Poznaniu złożyło mandaty, w związku z czym komisarz wyborczy ją rozwiązał. "Powodem decyzji radnych jest utrudnianie im pełnienia mandatów i próba paraliżu działań Rady Osiedla, a także prowadzenie zorganizowanej kampanii nienawiści o charakterze politycznym" - podają w oświadczeniu. Radna, która przychodziła na sesję z siekierą i w towarzystwie Ruchu Obrony Granic, mówi o wyzwoleniu.
Artykuł dostępny w subskrypcji
Kluczowe fakty:
  • Konflikt trwał od wielu miesięcy. Mniejszościowa grupa skupiona wokół związanej z prawicowymi mediami radnej Aleksandry Fedorskiej regularnie sabotowała prace rady osiedla, tłumacząc się chęcią kontrolowania, "na co dokładnie wydatkowane są publiczne pieniądze"
  • Lider radnych, którzy zrezygnowali, Tomasz Dworek wymienia systemowe zastraszanie i hejt poprzez publikowanie zmanipulowanych materiałów (także poprzez fejkowe profile), które miały uderzać nie tylko w pracę społeczną radnych, ale też miały mieć charakter "brutalnie ingerujących w życie prywatne i rodzinne".
  • - Tą grupę radnych nie za bardzo interesowała ich działalność na rzecz wszystkich mieszkańców. Oni zakłócali sesje, wychodzili z sali, żeby nie było kworum - wylicza inny były już radny Maciej Męczyński.

O rozwiązaniu Rady Osiedla Stare Miasto w Poznaniu poinformował we wtorek Sekretarz Miasta Poznania Stanisław Tamm, który jednocześnie pełni funkcję komisarza wyborczego wyborów do rad osiedli.

Czytaj także: