Strażacy, policjanci i strażnicy miejscy interweniowali w sprawie szczeniaka, który - według relacji świadków - od dłuższego czasu przebywał na balkonie bez dostępu do jedzenia i picia. Właściciela nie było na miejscu, psa ściągnęli strażacy.
Służby interweniowały w jednym bloków przy ulicy Serafitek w Poznaniu. - W czwartek, przed godziną 19, otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące szczeniaka na balkonie jednego z mieszkań. Zwierzę miało być pozbawione dostępu do wody i jedzenia - poinformowała młodszy aspirant Anna Klój z biura prasowego policji w Poznaniu.
Na miejsce pojechał patrol policji. Funkcjonariusze potwierdzili, że we wskazanym mieszkaniu nikogo nie ma. W związku z tym, że zwierzę znajdowało się na czwartym piętrze, poproszono o pomoc strażaków, którzy korzystając z wysięgnika, ściągnęli psa na ziemię.
"Sprzeczne informacje"
Według informacji przekazywanych przez staż miejską pies mógł przebywać na balkonie nawet dwa dni. - Docierają do nas sprzeczne informacje odnośnie tego czasu przebywania psa na balkonie, dlatego będziemy prowadzić czynności wyjaśniające. Policjanci mają dane świadków zdarzenia oraz właściciela psa - dodała aspirant Klój.
Tuż po interwencji strażacy przekazali psa ekopatrolowi straży miejskiej. Szczeniak trafił do schroniska.
Czytaj też: Zwierzę potrzebuje pomoc. Jak wezwać pomoc przez aplikację?
Autorka/Autor: aa/gp
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: SM Poznań