Niebezpieczna sytuacja na zachodniej obwodnicy Poznania. Kierowca jechał pod prąd trasą S11

Auto jedzie pod prąd
Dąbrówka. Pod prąd trasą S11. "Cud, że nie doszło w tym miejscu do poważnego wypadku"
Źródło: TVN 24

Jadący pod prąd drogą ekspresową samochód zaniepokoił innych kierowców. Do zdarzenia doszło na zachodniej obwodnicy Poznania. Pasażer auta, z którego pochodzi film, o niebezpieczeństwie przestrzegł innych kierowców i powiadomił policję. - Cud, że nie doszło w tym miejscu do poważnego wypadku - komentują nagranie funkcjonariusze.

Do zdarzenia doszło w niedzielę o godzinie 22.05. Pan Andrzej zjeżdżał na trasę S11 na węźle Poznań-Dąbrówka. Gdy miał już zjechać ze "ślimaka" zjazdowego na trasę szybkiego ruchu zobaczył jadący lewym pasem pod prąd samochód.

- Jechaliśmy w kierunku Obornik, ten kierowca jechał pasem na północ i kierował się na południe - relacjonuje Andrzej Skrzypczak, którego wideorejestrator nagrał całą sytuację.

Jak podkreśla, kierowca jadący pod prąd nie jechał przesadnie szybko. - W lusterkach widziałem, że inni kierowcy wymijali go, zjeżdżając na prawy pas. Co dalej się z nim działo tego już nie wiem - mówi.

On, wraz z pasażerem, natychmiast zareagowali i ostrzegli o niebezpiecznej sytuacji przez CB radio innych kierowców.

filip
Dąbrówka, S11. Kierowca jechał pod prąd zachodnią obwodnicą Poznania
Źródło: Andrzej Skrzypczak

"Mobilki, mobilki. Na Oborniki, na pasie na Oborniki na 'esce' jedzie gościu pod prąd" - słychać na nagraniu.

- Kolega następnie zadzwonił na numer 112 i zgłosił to zdarzenie na policję - opisuje mężczyzna.

Czytaj też: Jechał pod prąd trasą szybkiego ruchu wprost na czołówkę. "Byłem przerażony"

Policja bada sprawę

Policja będzie próbowała ukarać kierowcę, który jechał pod prąd. - Jeśli będzie możliwość ustalić na podstawie tego nagrania numer rejestracyjny i kierowcę, który jechał tym samochodem, to oczywiście zostanie on rozliczony. (...) Na szczęście tego typu sytuacje są wyjątkowe - przyznaje mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji.

Czytaj też: O krok od tragedii. Jechał pod prąd na czołówkę

Jak podkreśla, kierowcy, którzy widzą takie zdarzenie powinni reagować, jak pan Andrzej i jego pasażer - zgłosić to na numer alarmowy 112.

- My oczywiście w trybie alarmowym wysyłamy na taką drogę nasze patrole, by tego kierowcę powstrzymać, ponieważ jazda pod prąd na drodze ekspresowej, jak zresztą na jakiejkolwiek innej, stwarza ogromne zagrożenie dla innych. Cud, że nie doszło w tym miejscu do poważnego wypadku - przyznaje Borowiak, oglądając nagranie z zachodniej obwodnicy Poznania.

Czytaj także: