Sąd Okręgowy w Koninie, na wniosek prokuratora, wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec poszukiwanego listem gończym 31-letniego Alana Bartczaka - poinformowała Sylwia Lewandowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie. Według śledczych, mężczyzna jest jedną z trzech osób, które miały pół roku temu uprowadzić w Koninie 26-latka. Ofiara była brutalnie torturowana.
Z zebranego materiału dowodowego wynika, że Alan Bartczak wyjechał z Polski i przebywa na terytorium jednego z państw Unii Europejskiej. - Z uwagi na niemożność ustalenia aktualnego miejsca pobytu Alana B., nie zdołano ogłosić wymienionemu postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchać go w charakterze podejrzanego. (...) Zachodzi zatem uzasadniona obawa, że będzie uchylał się od odpowiedzialności karnej oraz utrudniał prawidłowy tok postępowania - podkreśliła prokurator Sylwia Lewandowska.
Za Alanem Bartczakiem wydano list gończy. W grudniu 2025 r. Sąd Rejonowy w Koninie wydał też nakaz jego aresztowania. Dotychczasowe poszukiwania podejrzanego nie przyniosły jednak rezultatu.
- Jedno z przestępstw zarzucanych podejrzanemu, w związku z którym wydany został niniejszy ENA, jest zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności - wskazała rzeczniczka prokuratury.
Torturowali, żeby cierpiał. Chcieli go też poniżyć
Sprawę jako pierwsza opisała "Gazeta Wyborcza". Z ustaleń śledczych, do których dotarł Piotr Żytnicki wynika, że miała to być zemsta byłej partnerki pokrzywdzonego. Mężczyzna miał mieć sądowy zakaz zbliżania się do niej, jednak ta zwabiła 26-latka do swojego mieszkania. Tam miał zostać uderzony w głowę i skrępowany. Oprawcy mieli torturować mężczyznę, obrażać go i grozić mu, a także jego bliskim.
Następnie podejrzani mieli próbować zmusić mężczyznę do kupna smartfonów w sklepie. 26-latkowi udało się wtedy poprosić o pomoc sklepową ochronę. Śledczy zarzucili kobiecie i mężczyznom popełnienie szeregu przestępstw przeciwko wolności seksualnej, obyczajności, życiu, zdrowiu i mieniu. Czyny te - zdaniem prokuratury - miały cechować się "wyjątkową brutalnością". - Miały na celu nie tylko sprawienie ofierze cierpień fizycznych, ale również poniżenie, czyli spowodowanie wielowymiarowych cierpień psychicznych - mówiła w sierpniu 2025 r. prok. Aleksandra Marańda z Prokuratury Rejonowej w Koninie. 26-latek - jeden z podejrzanych - oraz 24-latka zostali zatrzymani i trafili do aresztu. Wśród zatrzymanych w tej sprawie brakuje jeszcze tylko Alana Bartczaka.
Autorka/Autor: Aleksandra Arendt-Czekała
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: KMP Konin