Pomorze

"Usłyszeliśmy potężny huk, aż cały zamek zadrżał i zgasły wszystkie światła"

Pomorze

Zawalił się strop trzech kondygnacji
tvn24Strop runął na wysokości trzech kondygnacji

Po katastrofie na szczecińskim zamku postępowanie prowadzi prokuratura. Jedna osoba trafiła do szpitala. Świadkowie mówią o potężnym tąpnięciu jak w trakcie trzęsienia ziemi. Wciąż nieznane są przyczyny tąpnięcia stropu ani data ponownego otwarcia zabytku dla zwiedzających.

Po zawaleniu się stropu w północnym skrzydle Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie jeden mężczyzna w wieku 30 lat został odwieziony do szpitala. – To była reakcja alergiczna na pył. Trafił do Szpitala Wojskowego. Jest już w dobrym stanie – powiedziała nam Elżbieta Sochanowska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

Prokuratura na zamku

Postępowanie w sprawie katastrofy prowadzi także prokuratura. Jak poinformował nas zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, policja zabezpieczyła wczoraj miejsce zdarzenia, przesłuchała świadków, a zgromadzone materiały przesłała do prokuratury. Śledczy sprawdzą, czy nie doszło do żadnego zaniedbania, którego efektem była katastrofa.

Tomasz Karbowiak z Mielna i jego córki byli świadkami zawalenia. Uczestniczyli w spotkaniu z cyklu Europejskiego Tygodnia Młodzieży wraz z około 40 innymi osobami. – Usłyszeliśmy potężny huk, aż cały zamek zadrżał. Zgasły wszystkie światła – wspominają. Okazało się, że w części zamku zawalił się strop.

Dało się wyczuć olbrzymie zdenerwowanie pracowników placówki. Podkreślają, że służby zachowały się bardzo profesjonalnie i ewakuacja przebiegła sprawnie.

Świadkowie relacjonują: to było potężne i długie tąpnięcie
Świadkowie relacjonują: to było potężne i długie tąpnięcieTVN24 Szczecin

Trzy piętra w dół

Do katastrofy budowlanej doszło wczoraj około godz. 12.00. W Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie zawaliło się około 50 metrów kwadratowych stropu na wysokości trzech pięter.

- Doszło do osiadania filaru wewnątrz skrzydła północnego. Na razie nie znamy rozmiarów uszkodzeń. Na miejscu nie było pracowników ani zwiedzających - napisano w specjalnym komunikacie. Z budynku ewakuowano wszystkich pracowników Zamku Książąt Pomorskich, a także mieszczących się tu: Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego oraz Opery na Zamku. Muzeum zapewnia również, że wszystkie eksponaty są bezpieczne.

Z powodu katastrofy odwołano wszystkie wydarzenia, które miały odbywać się w czwartek na Zamku Książąt Pomorskich. - Etapy prac, które są przed nami, to odgruzowywanie oraz podjęcie decyzji o podstemplowaniu pozostałych części stropów – mówił nam wczoraj dr inż. Stefan Nowaczyk z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, który nadzoruje budynek.

Ściany pękały już wcześniej

Kilka dni temu informowaliśmy o tym, że na jednej ze ścian w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie pojawiła się rysa, która szybko się powiększyła. Część zamku została wówczas wyłączona z użytku. Pęknięcie sięga od piwnic do pierwszego piętra - konkretniej od Teatru Piwnica przy Krypcie po Salę Elżbietańską. Bruzda pojawiła się tydzień temu.

- W tym przypadku nie można mówić o pęknięciu, a jedynie zarysowaniu. Pęknięcie jest na wylot – tłumaczył wtedy naszemu reporterowi Nowaczyk. Mówił także o potencjalnej przyczynie pęknięcia – dużym ruchu aut na pobliskiej estakadzie.

Dyrekcja zapewniała, że zamek się nie rozpada, a opinie specjalistów sugerują, że pęknięcia w takim obiekcie, szczególnie po prowadzonych w nim remontach, zdarzają się. - Nie ma żadnego zagrożenia dla zwiedzających – podkreśla Barbara Igielska, dyrektor zamku.

Georadar ma dać odpowiedź

- Obiekt był monitorowany. Rano wykonano pomiary geodezyjne, zostały także przeprowadzone badania geotechniczne. Chcieliśmy sprowadzić georadar, aby móc sprawdzić, co znajduje się w piwnicy pod gruntem – mówił wczoraj Nowaczyk. Georadar w końcu rzeczywiście zaczął pracę w zamku dziś.

Nieznana jest także wciąż data ponownego otwarcia zamkniętych sali. – Najpierw musimy znaleźć przyczynę. Będziemy szukać do skutku – zapewnia Igielska.

Zamek jest odbudowaną po wojnie renesansową siedzibą władców Księstwa Pomorskiego. Jego początki sięgają 1346 roku.

Jesienią 2015 r. zakończyła się modernizacja północnego skrzydła Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Prace rozpoczęły się na początku 2014 r. Koszt inwestycji wynosił blisko 27 mln zł, z czego wsparcie z Regionalnego Programu Operacyjnego to prawie 17 mln zł.

Film z ewakuacji na Zamku
Film z ewakuacji na ZamkuTomasz Karbowiak

Zamek w remoncie

Remont obejmował m.in. wymianę wszystkich instalacji oraz stolarki i położenie nowej ceglanej posadzki charakterystycznej dla renesansu. Skrzydło po remoncie miało nawiązywać do siedemnastowiecznego wyglądu i czasów panowania księcia Jana Fryderyka.

Skrzydło północne Zamku Książąt Pomorskich to najważniejsza historycznie część obiektu, który został zbudowany na miejscu pierwszej rezydencji książęcej zamieszkiwanej przez stulecia przez władców Pomorza Zachodniego.

Murowane budowle na wzgórzu zamkowym w Szczecinie wzniesiono w XIV w. Później zamek wielokrotnie przebudowywano. W XIX w. miał tu siedzibę garnizon pruski. W 1944 r. został zniszczony podczas alianckich nalotów na miasto. Po wojnie zamek został odbudowany w stylu renesansowym.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl

Autor: eŁKa/gp/jb / Źródło: TVN24 Pomorze

Źródło zdjęcia głównego: OSP Wołczkowo/OSP Gryf

Pozostałe wiadomości