Kolejne ludzkie szczątki odkryto na Westerplatte. Prace archeologiczne mogą być przedłużone

Pomorze

Na Westerplatte wciąż mają się znajdować szczątki żołnierzy (wideo archiwalne)tvn24
wideo 2/6

Szczątki kolejnej, już czwartej osoby odkryli archeolodzy pracujący na Westerplatte. Jak informuje Muzeum II Wojny Światowej, to prawdopodobnie szczątki jednego z polskich żołnierzy broniących półwyspu w 1939 roku. Mają to potwierdzić szczegółowe badania.

O znalezieniu szczątków poinformowała odpowiedzialna za kontakt z mediami Hanna Mik z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wyjaśniła, że odkrycie miało miejsce we wtorek. Dodała, że tego dnia "natrafiono na kości kończyn dolnych wraz z zachowanymi butami saperskimi". - Położenie znaleziska może wskazywać, że poległy został złożony na plecach – poinformowała.

Wyjaśniła, że archeolodzy stopniowo odkrywają ziemię z miejsca, gdzie może znajdować się pozostała część szkieletu. - Szczegółowe informacje i weryfikacja będzie możliwa po całkowitym oczyszczeniu zalegających w grobie szczątków – wyjaśniła.

W czwartek przekazała nam, że prace wciąż trwają.

Mik zapowiedziała także, że prace archeologiczne, które planowo miały zakończyć się do 30 października, prawie na pewno zostaną przedłużone ze względu na ilość i wagę znalezisk.

Leżeli obok siebie

12 września na terenie Westerplatte rozpoczęły się piąte już badania prowadzone przez zespół archeologów z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku w Gdańsku. W ostatnich dniach września archeolodzy informowali o znalezieniu szkieletów dwóch osób (jeden z nich był niekompletny). 9 października natrafiono na kolejny szkielet.

Na konferencji prasowej zorganizowanej 10 października archeolodzy oraz wiceminister kultury Jarosław Sellin informowali, że przedmioty odkryte w pobliżu trzech pierwszych szkieletów (np. fragmenty wyposażenia polskich żołnierzy), a także widoczne na kościach ślady po obrażeniach, wskazują, że - z bardzo dużym prawdopodobieństwem - są to szczątki polskich żołnierzy, którzy zginęli w efekcie walk o Wojskową Składnicę Tranzytową.

Z informacji jakie w środę przekazała mediom Mik wynika, że czwarty szkielet został znaleziony w bardzo małej odległości od pozostałych trzech.

Lista zaginionych obrońców

Pochowane we wrześniu 1939 r. na terenie Westerplatte ciała poległych polskich żołnierzy zostały na początku w 1940 r. ekshumowane przez Niemców i wywiezione na cmentarz na terenie gdańskiej Zaspy. Historycy i archeolodzy podejrzewali, że ekshumacja ta nie była przeprowadzona dokładnie i na terenie półwyspu mogła pozostać część szczątków.

Poza czterema szkieletami (jednym niekompletnym), w trakcie tegorocznych prac, archeolodzy znaleźli też ponad 260 złożonych chaotycznie w ziemi kości. Wszystkie szczątki zostaną zbadane z nadzieją na ustalenie tożsamości zmarłych.

Historycy stworzyli listę obrońców Westerplatte, których miejsce pochówku nie jest znane. Zwrócili się z apelem do rodzin tych osób o przekazanie próbek DNA. Mogą one pomóc w ustaleniu tożsamości osób, których szczątki znaleziono w trakcie badań. Na liście tej znaleźli się: Wojciech Najsarek, Bronisław Uss, Andrzej Kowalczyk, Konstanty Jezierski, Zygmunt Zięba, Władysław Jakubiak, Mieczysław Krzak, Adolf Petzelt, Bronisław Perucki, Jan Gębura, Ignacy Zatorski, Józef Kita, Antoni Piróg, Władysław Okraszewski i Jan Czywil.

Kompleksowe badania

Prowadzone od 2016 r. przez Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku (jest ono oddziałem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku) prace na terenie Westerplatte są pierwszymi kompleksowymi badaniami archeologicznymi tego terenu. Ich celem jest przebadanie możliwie największego obszaru dawnej składnicy wojskowej. Po przeprowadzeniu prac muzeum chce utworzyć na tym terenie placówkę prezentującą historię miejsca i przebieg walk, jakie rozegrały się tu we wrześniu 1939 roku.

W sumie dotychczasowe badania objęły około 18 tys. m kw., co stanowi trzy procent powierzchni dawnej składnicy na Westerplatte. Prace archeologiczne mają być kontynuowane w kolejnych latach.

1 września 1939 roku o godzinie 4.48 Westerplatte zostało zaatakowane wystrzałami z niemieckiego pancernika "Schleswig-Holstein". Oddziały polskie przez siedem dni broniły placówki przed atakami z morza, lądu i powietrza. Według rożnych źródeł, gdy wybuchły walki, w polskiej składnicy przebywało 210-240 Polaków. W walkach poległo co najmniej 15 polskich żołnierzy, około 30 zostało rannych. Liczbę zabitych po stronie niemieckiej szacuje się na 50 żołnierzy, rannych - na około 120.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa/ks / Źródło: TVN24 Pomorze/PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24