Happening rolników w Szczecinie, a potem przejazd traktorów przez centrum miasta

Rolnicy przejechali przez Szczecin
Przejazd rolników przez Szczecin
Źródło: tvn24

Protestujący przeciw polityce rządu rolnicy w poniedziałek zaznaczyli swoją obecność w Szczecinie. Najpierw zablokowali jezdnię obok swojego tzw. zielonego miasteczka, a potem inne miejskie ulice, przejeżdżając przez nie traktorami. Mieszkańcy miasta odpowiadali na to głównie ze zrozumieniem.

Od godz. 11 w pobliżu Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie, gdzie zorganizowali swoje zielone miasteczko protestujący rolnicy, było głośno. Manifestujący niezadowolenie z polityki rządu przemawiali, dyskutowali z mieszkańcami miasta, przekonywali do swoich racji i rozdawali znów świeże warzywa.

Po tym około 50 traktorów i samochodów rolników przejechało przez miasto w formie protestu. Po drodze zostawiono petycję w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa w Szczecinie.

Czytaj też: Minister rolnictwa Henryk Kowalczyk obrzucony jajkami

Solidarność z mieszkańcami

- Jesteśmy tu, bo chcemy, żeby wszystkim było dobrze, nie tylko rolnikom, żeby chociaż było tak, jak wcześniej. Mamy wiejskie produkty, które rozdajemy. Mieszkańcy niektórzy są z nami, niektórzy nie rozumieją - powiedział nam jeden z rolników z gminy Recz.

- Jak wy nie pomożecie, to nikt nam nie pomoże - zwrócił się do mieszkańców Stanisław Barna, szef komitetu protestacyjnego. - Będziemy tu trwać, dopóki się ktoś do nas nie odezwie. Żądamy tu Morawieckiego, Kaczyńskiego - przemawiał.

Wśród mieszkańców miasta, z którymi rozmawiali nasi reporterzy, dominowały głosy zrozumienia. - Wszystko jest drogie. Inflacja, jaką odczuwamy, to nie jest 20 procent, a 100 procent. Dlatego szanujmy polskich rolników i ich wspierajmy - uważa Lucyna Rennert, księgowa ze Szczecina.

Rolnicy zablokowali szczecińskie ulice
Rolnicy zablokowali szczecińskie ulice
Źródło: tvn24

Cykliczne blokady

Protest rolników w stolicy Pomorza Zachodniego trwa od czwartku. Sprzeciwiają się oni między innymi masowemu wprowadzaniu na polski rynek zboża z Ukrainy.

Domagają się także tańszego paliwa, "tarczy ochronnej" na czas działań wojennych na Ukrainie czy zmian w systemie podatkowym. Protestują także przeciwko sposobowi dzierżawy ziemi, która ich zdaniem faworyzuje dzierżawców zagranicznych.

Protest wstępnie zapowiadany jest na 30 dni, ale może się on wydłużyć, jeśli rolnicy nie doczekają się reakcji rządu. Przejazdy przez miasto mają odbywać się cyklicznie około dwa razy w tygodniu.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: