"Wejście Kaczyńskiego do rządu to dobry znak. W 2006 roku mieliśmy taką samą sytuację"

21 1930 fpf cl-0012
Soboń o wejściu Kaczyńskiego do rządu
Źródło: TVN24

Jeżeli ma być tak, że Jarosław Kaczyński ma koordynować pracę w rządzie, to od czego jest premier? Po co ta iluzja? - komentował zmiany w rządzie poseł Cezary Tomczyk z Koalicji Obywatelskiej. Artur Soboń, wiceminister finansów z PiS, stwierdził, że Kaczyński "jest gotów pełnić służbę publiczną w Polsce w różnych rolach".

W środę na uroczystości w Pałacu Prezydenckim zostały zatwierdzone zmiany w rządzie. Wicepremierem został Jarosław Kaczyński. Dotychczasowi wicepremierzy - Mariusz Błaszczak, Henryk Kowalczyk, Jacek Sasin i Piotr Gliński - stracili funkcje, ale pozostali ministrami.

Kaczyński "jest gotów pełnić służbę publiczną w Polsce w różnych rolach"

O zmiany w rządzie i rolę, jaką ma tam pełnić Kaczyński, był pytany w "Faktach po Faktach" w TVN24 Artur Soboń, wiceminister finansów z PiS.

- Dzisiaj rolą pana premiera Jarosława Kaczyńskiego jest polityczne wsparcie dla szefa rządu, całej Rady Ministrów i koordynacja wszystkich działań pomiędzy partią, rządem i sztabem wyborczym. Po prostu rola lidera politycznego - powiedział.

Dodał, że prezes PiS "jest gotów pełnić służbę publiczną w Polsce w różnych rolach".

Zaznaczył, że decyzji nie będzie podejmował "wyłącznie Jarosław Kaczyński". - Tylko pan premier Mateusz Morawiecki wraz z liderem naszego obozu politycznego, panem premierem Jarosławem Kaczyńskim, będą koordynować wszystkie kwestie rządowe - mówił.

Tomczyk: wejście Kaczyńskiego do rządu to dobry znak
Źródło: TVN24

Tomczyk: wejście Kaczyńskiego do rządu to dobry znak

Poseł Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk ocenił, że "wejście Kaczyńskiego do rządu to dobry znak". - Przypomnę, że w roku 2006 mieliśmy dokładnie taką samą sytuację. Kaczyński wrócił do rządu i PiS przegrał wybory, bo musiał łatać te wewnętrzne rozstroje, te wewnętrzne bitwy, które tam się toczą - powiedział. Stwierdził, że teraz "taka ma być właśnie rola Kaczyńskiego".

Zdaniem Tomczyka "mamy też do czynienia z pewnym paradoksem". - Dzisiaj mamy wicepremiera z teką premiera i mamy premiera bez teki. Przecież do tej pory to się nie zdarzyło - zaznaczył.

- Jeżeli ma być tak, że (...) Jarosław Kaczyński ma koordynować pracę w rządzie, to od czego jest premier? Po co ta iluzja? Po co my się mamy w ogóle nad czymś tutaj zastanawiać? Od początku widać, że to jest taki układ dość śmieszny i taki, który możemy znaleźć jednak w jakichś republikach bananowych, na pewno nie w centrum Europy, w Polsce w 2023 roku - mówił gość TVN24.

Czytaj także: