Senat przyjął nowelizację dotyczącą matur

TVN24

Aktualizacja:
Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustaw o systemie oświaty i Prawo oświatowetvn24
wideo 2/36

Jeśli rada pedagogiczna nie przeprowadzi klasyfikacji i promocji, zrobi to dyrektor lub nauczyciel wyznaczony przez organ prowadzący - zdecydował w czwartek Sejm, nowelizując prawo oświatowe dotyczące klasyfikacji maturzystów i przeprowadzenia matur. W nocy z czwartku na piątek nowelizację bez poprawek przyjął Senat.

Senat zaakceptował bez poprawek nowelizację ustaw o systemie oświaty i Prawo oświatowe, dotyczącą klasyfikacji maturzystów i przeprowadzenia matur. Debata nad tym punktem trwała od godz. 19, senatorowie PO krytykowali nowelę, bronili zaś jej przedstawiciele rządu i senatorowie PiS.

Za przyjęciem ustawy w piątek ok. godz. 0.30 głosowało 58 senatorów, 23 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Zgodnie z nowelą, jeśli rada pedagogiczna nie przeprowadzi klasyfikacji i promocji, zrobi to dyrektor lub nauczyciel wyznaczony przez organ prowadzący.

Klich: czy to jest legislacja, czy kabaret?
tvn24

Przed debatą senatorów głos zabrał szef KPRM Michał Dworczyk. Odniósł się do sprawy strajku nauczycieli i sprawy matur.

- Możemy dyskutować w tej chwili, kto zawinił, kto doprowadził do tego i kto miał największy wpływ, że dziś taka sytuacja ma miejsce, ale to jest dyskusja pomiędzy nami, politykami. Natomiast najtrudniej odnajdują się w tej sytuacji maturzyści i ich rodzice, bo oni przez ostatnie kilka tygodni nie wiedzieli, czy matury się odbędą, czy nie - powiedział.

Mówił, że rząd "z radością" przyjął czwartkową deklarację ZNP o zawieszeniu strajku.

- Za to trzeba podziękować nauczycielom, że w poczuciu obowiązku wobec uczniów, w poczuciu odpowiedzialności za swoich wychowanków wracają do pracy - podkreślił Dworczyk.

Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustaw o systemie oświaty i Prawo oświatowe. Debata
tvn24

"Ustawa jest wyjściem awaryjnym"

Szef KPRM zaznaczył jednocześnie, że strajk nauczycieli ma zostać zawieszony od 27 kwietnia, a czas na klasyfikację uczniów w związku z obowiązującymi przepisami jest do piątku. Jak zauważył, to powoduje "pewien kłopot".

- Niemniej niezależnie od tego, jak ustosunkują się poszczególne rady pedagogiczne do apeli o przeprowadzenie klasyfikacji, my nie możemy pozostawiać tu żadnych znaków zapytania. My musimy przygotować takie wyjście awaryjne. I ustawa, nad którą izba debatuje, jest właśnie wyjściem awaryjnym - wskazał. - My mamy nadzieję i ja mam nadzieję, że ta ustawa w ogóle nie zostanie wykorzystana i oby tak się stało, obyśmy później mogli powiedzieć: "Sejm i Senat pracowały przez dobę i z ustawy nikt nie skorzystał", bo chciałbym, by we wszystkich szkołach odbyły się rady pedagogiczne, które przeprowadzą klasyfikacje. Tyle że co w sytuacji, gdy w jednej szkole czy dwóch, czy dziesięciu szkołach takie rady się nie odbędą, a my nie uchwalimy tej ustawy, co wtedy? Jak popatrzymy w oczy tym maturzystom, którzy nie będą mogli przystąpić do egzaminu dojrzałości? - pytał.

- I dlatego bardzo państwa proszę, żebyśmy odłożyli nasze spory polityczne, wątpliwości mniej lub bardziej uzasadnione, dotyczące zarówno treści, ustawy jak i trybu jej procedowania, bo tryb jest rzeczywiście ekstraordynaryjny. On jest zgodny z prawem, ale ekstraordynaryjny. Więc bardzo proszę, byśmy odłożyli te wątpliwości na bok i byśmy wspólnie, niezależnie od barw politycznych uchwalili ją po to, żeby już dzisiaj wieczorem maturzyści mogli spokojnie pójść spać z pewnością, że 6 maja będą mogli przystąpić do egzaminów dojrzałości - zaapelował Dworczyk.

Radziwiłł: prawie 300 tysięcy dzieciaków umiera ze strachu przed maturą, my dorośli musimy zareagować
tvn24

"Wierzyliśmy, że nauczyciele będą chcieli wrócić do swoich uczniów"

Odpowiadając na pytania senatorów, szef KPRM powiedział, że nikt w rządzie nie myślał, że nauczyciele, którzy przygotowywali uczniów do matur przez wiele lat, nagle powiedzą: "przepraszamy, ale my teraz walczymy o swoje oczekiwania (...) i nie przeprowadzimy klasyfikacji, przez co nie dopuścimy uczniów do matur".

Szef KPRM wskazał, że "prawo daje możliwość strajkowania nauczycielom, tak samo, jak każdej innej grupie zawodowej". Jak dodał, rząd nie traktował jednak takiej sytuacji jako możliwej.

- Wierzyliśmy, że nauczyciele będą chcieli wrócić do swoich uczniów - powiedział. - Okazało się, że są nauczyciele, którzy postanowili zachować się inaczej, dlatego dopiero w ostatniej chwili podjęliśmy takie decyzje - podkreślił Dworczyk.

Jego zdaniem, "dziś najważniejsze jest to, żeby maturzyści mogli mieć pewność, że podejdą do egzaminów 6 maja".

Dworczyk: być może trzeba było wykazać mniej zaufania i wcześniej zacząć procedowanie
tvn24

Nowelizacja prawa oświatowego

W środę rząd przyjął projekt noweli prawa oświatowego, dotyczący zabezpieczenia klasyfikacji uczniów i przebiegu matur. Premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że rząd chce szybko uchwalić zmiany.

Po Sejmie projektem zajął się Senat. Posiedzenie plenarne wyższej izby parlamentu rozpoczęło się około godziny 19. Głosowanie odbyło się po północy.

Teraz nowela ustawy trafi do kancelarii prezydenta.

- 26 kwietnia - jeżeli pan prezydent uzna, że ustawa została uchwalona bez żadnych wad - ta ustawa już będzie mogła być podpisana, a następnie opublikowana, co oznacza, że wejdzie w życie 27 kwietnia - oświadczył szef KPRM Michał Dworczyk.

Dworczyk: ustawa zagwarantuje, że każdy maturzysta 6 maja będzie mógł przystąpić do egzaminu dojrzałości
tvn24

Plan rządu na matury

- Jeśli wystąpią przypadki, że ani rada pedagogiczna, ani dyrektor nie będą chcieli podjąć takiej decyzji, to stosowne decyzje o klasyfikacji podejmie organ prowadzący, samorząd terytorialny - mówił w środę premier Mateusz Morawiecki.

- Organ prowadzący, najczęściej to są samorządy - powiaty, gminy - może wyznaczyć nauczyciela, który takiej klasyfikacji dokona. W praktyce wyglądałoby to tak, że wójt, burmistrz czy prezydent wyznacza nauczyciela, który ma przeprowadzić klasyfikację w danej szkole - wyjaśnił Michał Dworczyk.

ZOBACZ RZĄDOWY PROJEKT >

Do tej pory artykuł 73 ustawy Prawo oświatowe stanowił, że "uchwały rady pedagogicznej są podejmowane zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy jej członków".

Klasyfikacja po 26 kwietnia

Projekt zakłada również, że "termin klasyfikacji może nastąpić po 26 kwietnia". To właśnie wtedy dla uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych kończy się rok szkolny. Tego dnia powinni otrzymać świadectwa ukończenia szkoły, co jest to warunkiem dopuszczenia do egzaminu maturalnego. Do tej pory zakończenie roku szkolnego było poprzedzane wystawieniem przez nauczycieli ocen i zatwierdzeniem ich przez rady pedagogiczne klasyfikacyjne. W tym roku nie odbyły się one jednak w części szkół ze względu na strajk nauczycieli.

Dworczyk wyjaśnił, że kiedy nowelizacja wejdzie w życie, klasyfikacji będzie można dokonać 29 i 30 kwietnia. Pisemne egzaminy maturalne odbędą się w dniach od 6 do 23 maja, a ustne od 9 do 25 maja.

Strajk nauczycieli

Ogólnopolski strajk nauczycieli zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych rozpoczął się 8 kwietnia. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności i niezrzeszeni.

CZYTAJ WIĘCEJ O STRAJKU NAUCZYCIELI. RAPORT TVN24.PL >

W czwartek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz poinformował, że od 27 kwietnia do września ZNP zawiesza strajk, ale go nie kończy.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek była pytana na briefingu prasowym w Sejmie, czy w związku z decyzją ZNP rząd wycofa procedowany właśnie projekt nowelizacji prawa oświatowego, który dotyczy matur.

- Nie wycofujemy projektu ustawy, będzie on procedowany na wypadek ewentualności sytuacji, która może dziś jest nie do przewidzenia, ale może się wydarzyć - powiedziała.

Podkreśliła, że rząd chce zabezpieczyć się przed sytuacją, w której doszłoby ewentualnie do tego, że maturzyści będą pozbawieni możliwości zdania egzaminu dojrzałości. - Na to sobie pozwolić nie możemy i dlatego będziemy procedować tę ustawę do końca - oświadczyła Mazurek.

Autor: js,kb/adso,now / Źródło: PAP, TVN24

Raporty: