Zbigniew Ziobro ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Najpierw uciekł na Węgry, a po zmianie władzy w Budapeszcie - do USA.
W poniedziałek Prokuratura Krajowa poinformowała, że sprawdza, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce do Stanów Zjednoczonych i uniknięciu odpowiedzialności karnej. Rzecznik zapowiedział, że prokuratura zwróci się do ambasady USA z pytaniem, na jakiej podstawie Ziobro wjechał do USA.
Bronią go partyjni koledzy
We wtorek na konferencji w Sejmie wystąpili posłowie PiS, byli członkowie Suwerennej Polski - partii Ziobry, która w 2024 roku została rozwiązana, a jej politycy wchłonięci przez PiS.
Obecni byli między innymi: Michał Wójcik, Jan Kanthak, Marcin Warchoł, Dariusz Matecki, Maria Kurowska czy Mariusz Gosek.
W czasie konferencji przekonywali, że Ziobro jest "obiektem prześladowań" i wcale "nie uciekł", bo "może się legalnie poruszać". - A to, że ta patowładza nie ma wiedzy, jakimi dokumentami dysponuje, to już jest osobna sprawa - mówił Wójcik.
26 zarzutów dla Ziobry
Prokuratura sformułowała wobec Zbigniewa Ziobry 26 zarzutów w związku z funkcjonowaniem Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS.
Śledczy zarzucają Ziobrze między innymi, że jako minister sprawiedliwości kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Grozi mu nawet 25 lat więzienia.