Pochód przeszedł ulicami miasteczka Barentsburg. To liczące kilkaset osób rosyjskie osiedle górnicze na Svalbardzie. Podobnie jak opuszczone dziś Pyramiden, powstało w miejscu wydobycia węgla kamiennego.
Na mocy traktatu z 1920 roku Rosjanie mogą mieszkać i prowadzić działalność na archipelagu, ale Barentsburg pozostaje pod pełną jurysdykcją Norwegii. Co więcej, na podstawie postanowień traktatu, wyspy te są obszarem zdemilitaryzowanym.
Ekspert: sygnał kwestionujący norweską suwerenność
Redaktor naczelny magazynu "Barents Observer" Thomas Nilsen ocenił w niedzielę obchody tak zwanego Dnia Zwycięstwa 9 maja jako prowokację Kremla i element testowania norweskich reakcji. W rozmowie z dziennikiem "Dagbladet" uznał wykorzystywanie młodzieży przez stronę rosyjską za "głęboko niepokojące".
Eskil Grendahl Sivertsen z norweskiego Wojskowego Instytutu Badań nad Obronnością (FFI) uważa, że zwierzchnictwo Norwegii nad Svalbardem - w sensie prawnomiędzynarodowym - nie jest zagrożone, ale obchody z 9 maja wpisują się w serię rosyjskich działań propagandowych związanych z archipelagiem.
- Uroczystości z udziałem osób w rosyjskich mundurach na Svalbardzie to sygnał kwestionujący norweską suwerenność - powiedział Sivertsen w rozmowie.
Defilada na skuterach i ciężarówkach
Rosyjskie instytucje państwowe, w tym lokalny konsulat oraz Ministerstwo Rozwoju Dalekiego Wschodu i Arktyki Federacji Rosyjskiej, opublikowały zdjęcia z obchodów 81. rocznicy zwycięstwa stalinowskiego Związku Radzieckiego nad hitlerowskimi Niemcami. Na materiałach widać, jak ulicami Barentsburga przeszła defilada składająca się z pojazdów terenowych. Według magazynu "Bartents Observer", na przedzie pochodu w czarnym SUV-ie jechał konsul Federacji Rosyjskiej w regionie Andriej Czemeriło.
Za nim "w orszaku" podążało ponad 50 pojazdów, w tym samochody terenowe, ciężarówki, traktory i skutery śnieżne. Nad pochodem unosił się helikopter Mi-8. Według "Barents Observer" niektórzy kierowcy skuterów mieli na sobie zielone stroje przypominające wyglądem mundury wojskowe.
Świętujący złożyli również wieniec przy pomniku upamiętniających górników w tym rejonie, którzy zginęli w okresie 1941-1945.
Obchody nie ominęły też lokalnej szkoły, gdzie uczniowie, przebrani w mundury przypominające drugowojenne uniformy Armii Czerwonej, "z humorem i inspiracją zaprezentowali miniaturę teatralną 'Wasilij Terkin' na podstawie utworu A.T. Twardowskiego", jak można przeczytać w oficjalnym poście rosyjskiego konsulatu.
Tegoroczne obchody dnia zwycięstwa
9 maja w większości miast w Rosji, w tym w Moskwie, organizowane były parady wojskowe z okazji rocznicy zwycięstwa stalinowskiego ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. W Rosji określa się tak tę część II wojny światowej, w której ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej w latach 1941-45.
Podczas tegorocznej parady na Placu Czerwonym w stolicy Rosji po raz pierwszy od wielu lat nie zaprezentowano sprzętu wojskowego. Brak uzbrojenia tłumaczono względami bezpieczeństwa.
W dniach 9-11 maja między Rosją i Ukrainą zawarto rozejm. Ukraiński Prezydent Wołodymyr Zełenski w dekrecie wyłączył moskiewski Plac Czerwony z obszarów użycia broni, zezwalając na przeprowadzenie parady.