Kierowca został zatrzymany w środę przez augustowskich policjantów na krajowej "ósemce" w miejscowości Szczebra. Zwrócił uwagę funkcjonariuszy, bo nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy. Po otwarciu drzwi kabiny funkcjonariusze zauważyli na desce rozdzielczej przy kierownicy otwartego laptopa. Okazało się, że Estończyk podczas jazdy oglądał na nim film.
Z 16 tonowym ładunkiem i 2 promilami
Tłumaczył, że była to bardzo dobra polska komedia "Jak rozpętałem II wojnę światową". W pierwszej chwili mundurowi byli przekonani, że właśnie to jest powodem jego dziwnej jazdy. Ale im dłużej wyjaśniał całą sprawę, tym większych podejrzeń nabierali policjanci. W końcu przynieśli alkomat. Gdy Estończyk dmuchnął, urządzenie wskazało blisko dwa promile.
Mężczyzna w tym stanie wiózł z Francji do Rosji 16-tonowy ładunek metalowych części hydraulicznych. TIR trafił na policyjny parking, a kierowca "na dołek". Wyrok usłyszał jeszcze tego samego dnia.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: podlaska policja