Marszałek Sejmy Włodzimierz Czarzasty przebywał w poniedziałek z wizytą w Kijowie w związku z czwartą rocznicą wybuchu pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę. W trakcie wystąpienia zapowiedział pomoc Polski w dołączeniu Ukrainy do Unii Europejskiej i podkreślił, że przywozi tę nowinę "w imieniu całej demokratycznej Europy". Po jego słowach na temat obecności Kijowa we Wspólnocie pojawiły się głosy krytyki.
- Jest taki moment, gdzie są olbrzymie zmiany, jeżeli chodzi o układ polityczny świata. Jest taki moment, gdzie trzeba bardzo jasno artykułować, czego chcemy. Chcemy, żeby Ukraina była w Unii Europejskiej - tłumaczył swoją wypowiedź marszałek Sejmu w środę w "Faktach po Faktach" w TVN24.
Czarzasty: Polska będzie bezpieczniejsza z Ukrainą w UE
W ocenie Czarzastego dołączenie Ukrainy do UE to "jedyna możliwa w tej chwili rozsądna i realna decyzja". - W momencie kiedy Ukraina będzie w Unii Europejskiej, będzie jednym z krajów Unii, na którego terenie jest wojna. Wydaje mi się, że zaangażowanie się pozostałych krajów wtedy w Ukrainę i walkę na Ukrainie (…) będzie o wiele większe - mówił.
Jak dodał, Polska jest "na rubieży wschodniej całej Unii Europejskiej". Zdaniem marszałka Sejmu członkostwo Ukrainy w UE to także "bezpieczeństwo Polski".
- Nie jestem idiotą. Wiem, że są procedury - przyznał Czarzasty. Prowadzący program Piotr Kraśko pytał lidera Lewicy, czy ma on poparcie rządu w swoim bezwarunkowym wsparciu dla obecności Ukrainy w UE. - Nie mówię o bezwarunkowym wsparciu. Rozumiem, co się będzie działo w rolnictwie. Rozumiem, że są koszyki negocjacyjne [bloki tematyczne dotyczące reform przed akcesją - red.]. Rozumiem, że są okresy przejściowe - wyliczał.
- Jestem politykiem i mogę więcej w tego typu sprawach powiedzieć. I mogę dążyć. Uważam, że można jakiś kawałek [w procesie akcesji do UE - red.] przejść szybciej. Po prostu trzeba założyć lżejszą kurtkę, więcej do głowy sobie wziąć i iść szybciej. Ja w to wierzę - przekonywał.
Czarzasty: koalicja zrobi wszystko, aby wojsko dostało pieniądze z SAFE
Do Sejmu wróciła ustawa o wdrożeniu programu SAFE. Wciąż nie jest jasne, jaką decyzję podejmie prezydent w przypadku uchwalenia projektu przez parlament. - Jeżeli pan Nawrocki nie podpisze tego, to będzie działał na niekorzyść polskiego państwa, na niekorzyść polskiej racji stanu - komentował Czarzasty w TVN24.
- Jest jedyny, ostateczny argument, dlatego że mamy wojnę za granicą (...) żadna ściema w tej sprawie nie przejdzie - podkreślił marszałek Sejmu. Pytany o ewentualne weto Nawrockiego, odpowiedział: - Będziemy szukali innych rozwiązań i mamy różne pomysły. Wszystko ta koalicja zrobi w tym celu, żeby polskie wojsko dostało pieniądze.
Lider Lewicy odniósł się też do krytyki unijnego programu ze strony polityków PiS. - Oni absolutnie są niezadowoleni, że oni tego nie załatwili, że oni w tym nie uczestniczą i że jeżeli będzie to sukces polskiej armii, to nie będzie ich sukces - ocenił.
Czarzasty o stanowisku wicepremiera dla Polski 2050: sytuacja trochę się zmieniła
W ubiegłym tygodniu ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła wraz z grupą parlamentarzystów odejście z Polski 2050 i powołanie nowego klubu parlamentarnego o nazwie Centrum. Deklarację przystąpienia do klubu zgłosiło 15 posłów i 3 senatorów, oraz jeden europoseł, którzy wcześniej należeli do Polski 2050.
Czarzasty pytany był o to, czy w związku z tymi wydarzeniami ktoś z Polski 2050 powinien otrzymać stanowisko wicepremiera w rządzie. - Myślę, że się chyba sytuacja trochę zmieniła. Nie wiem też, czy jest tak wielkie pragnienie, jak było przedtem, i też nie wiem, czy jest tak wielka siła stojąca za tym pragnieniem, jak była przedtem - odparł marszałek.
Poinformował, że w środę odbyło się spotkanie liderów koalicji rządzącej, ale "nie znalazły się tam sprawy kadrowe". - Życie sprowadza ludzi na właściwe miejsca. Myślę, że w tej chwili jest tak, że nastąpiło uspokojenie. Wierzę w to - dodał Czarzasty.
Ocenił też, że był świadkiem "spokojnego, rozsądnego spotkania, które prowadził premier Donald Tusk". Dodał, że jeżeli temat wicepremiera dla Polski 2050 się pojawi, to decyzję w tej sprawie podejmie premier. Lider Nowej Lewicy zapewnił też, że będzie wspierać każdą decyzję Tuska w tej sprawie.
Autorka/Autor: Aleksandra Sapeta/akr
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24