Ultimatum w PiS. Rafał Trzaskowski: ta partia się pogubiła
Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę o zakazie działalności członków partii w stowarzyszeniach i innych organizacjach politycznych. Działacze partii mają czas na rezygnację z obecnych aktywności do 23 lipca. Dotyczy to między innymi stowarzyszeń Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego oraz Po Pierwsze Polska Jacka Sasina.
- Nie będę się martwił z (powodu) tego, że PiS się wewnętrznie ze sobą kłóci i się dzieli na frakcje - przyznał prezydent Warszawy i wiceprzewodniczący KO Rafał Trzaskowski w "Faktach po Faktach" w TVN24.
Trzaskowski: Morawiecki i Czarnek mówią zupełnie innymi głosami
Według Trzaskowskiego "widać, że politycy PiS-u nie są w stanie się zgodzić co do spraw najbardziej fundamentalnych". Gość TVN24 przypomniał, że jeszcze kilka lat temu PiS i ówczesny prezydent Andrzej Duda w "kwestiach dotyczących NATO, obecności amerykańskiej w Europie, pomocy Ukrainie, wzmacniania Europy" mówili "językiem przypominającym tezy, które bronią polskiego interesu narodowego".
- Dzisiaj niektórzy politycy PiS-u się kompletnie pogubili, ścigając na radykalizm. Jak słucham Morawieckiego i słucham Czarnka, to oni mówią zupełnie innymi głosami. Jak słucham innych polityków PiS-u, to wydaje mi się, że tak naprawdę oni chcą być jeszcze bardziej radykalni nawet niż Braun - skomentował Trzaskowski.
Według prezydenta Warszawy partia Jarosława Kaczyńskiego "kompletnie się pogubiła", a sam prezes "stracił nad tym kompletnie kontrolę".
Sasin - po ogłoszeniu decyzji przez rzecznika PiS - zapowiedział, że jego stowarzyszenie zakończy działalność. Z kolei Morawiecki, który nie uczestniczył w posiedzeniu władz partii, odniósł się do decyzji w długim wpisie.
Trzaskowski o radykalizacji PiS: wygłaszają tezy, które powtarza wcześniej rosyjska propaganda
Trzaskowski był pytany w TVN24 o wypowiedzi Czarnka dotyczące pomocy dla Ukrainy. - Minister Czarnek chyba chciał wyjść na prymusa, który będzie przejmował elektorat ten najbardziej skrajny, ale zagalopował się tak daleko, że wygłasza tezy, które są po prostu sprzeczne z polskim interesem narodowym - odpowiedział polityk KO. Według Trzaskowskiego Kaczyński "zdał sobie sprawę z błędu", jakim miałoby być wskazanie Czarnka na kandydata na premiera i "próbuje go naprawić w nieporadny sposób".
- To jest niebywałe, żeby jeden z czołowych polityków opozycji powtarzał tezy Putina. Jeżeli nie byłoby pomocy dla Ukrainy, to w tej chwili prawdopodobnie rosyjskie czołgi stałyby na całej długości polskiej granicy - mówił prezydent Warszawy w "Faktach po Faktach".
Według zapowiedzi Kaczyńskiego, sugestie Czarnka o zaprzestaniu pomagania Ukrainie miały być wyjaśniane w trakcie posiedzenia władz partii w środę. Rzecznik PiS Rafał Bochenek powiedział jednak po zakończeniu rozmów przy Nowogrodzkiej, że ten temat nie był poruszany, a sprawa "została już wyjaśniona". Potwierdził, że Czarnek pozostaje kandydatem PiS na premiera.
Trzaskowski zwrócił uwagę na zależność pomiędzy narracjami partii Kaczyńskiego i Konfederacji. - Jeżeli PiS próbuje się ścigać na radykalizm, to również Konfederacje się ścigają na radykalizm i niestety mamy takie tego skutki, jakie mamy, że debata się zaostrza, że ludzie, którzy wierzą tym politykom, zaczynają zgadzać się z coraz bardziej radykalnymi poglądami. Że mamy coraz więcej ksenofobii - ostrzegał.
- Politycy, którzy kiedyś byli w mainstreamie polskiej polityki, dzisiaj powtarzają tezy, które były zarezerwowane tylko i wyłącznie dla radykałów. Tezy, które powtarza wcześniej rosyjska propaganda - podkreślił Trzaskowski.
Spotkanie parlamentarzystów KO z premierem. Trzaskowski o "mobilizującej rozmowie"
Parlamentarzyści KO zebrali się w środę wieczorem na spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem. Trzaskowski pytany, czy miała to być rozmowa dyscyplinująca, odpowiedział: - Jak mniemam, mobilizująca do walki przedwyborczej.
Anita Werner dociekała, jakie konkretnie tematy miały zostać poruszone. - Nie było mnie na tym spotkaniu, ale widzimy, co się dzieje w sondażach. Widzimy, że rosną obie Konfederacje (…). Nic dziwnego, że potrzebna jest totalna mobilizacja, dlatego że ta alternatywa, która się rysuje na horyzoncie, miejmy nadzieję, że się nigdy nie ziści, jest naprawdę przerażająca - powiedział wiceprzewodniczący KO.