Związkowcy nie wezmą udziału w okrągłym stole na stadionie. Rafalska: ubolewam i żałuję

TVN24

Aktualizacja:
ZNP i FZZ: nie weźmiemy udziału w obradach okrągłego stołu o oświacietvn24
wideo 2/42

Kierownictwo Związku Nauczycielstwa Polskiego nie weźmie udziału w obradach okrągłego stołu o oświacie, zaproponowanego przez premiera Mateusza Morawieckiego – poinformował we wtorek prezes ZNP Sławomir Broniarz. Podobne stanowisko zajęły Forum Związków Zawodowych oraz Wolny Związek Zawodowy "Solidarność-Oświata".

Wtorek jest szesnastym dniem strajku w oświacie. Przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie odbyła się demonstracja nauczycieli z całego kraju, poparcie wobec strajkujących manifestowano w innych miastach.

WIĘCEJ: PROTEST PRZED MEN. NAUCZYCIELE Z CAŁEJ POLSKI W WARSZAWIE >

We wtorek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" odbyły się rozmowy związkowców, pracodawców i strony rządowej w sprawie oświatowego okrągłego stołu, zaproponowanego przez premiera Mateusza Morawieckiego.

Broniarz: niejasna formuła okrągłego stołu

Na konferencji prasowej po spotkaniu szef ZNP Sławomir Broniarz przekazał, że "wobec bardzo nieznanej, niejasnej i zupełnie nam niewyjaśnionej formuły dotyczącej obrad okrągłego stołu, który to został zaproponowany przez pana premiera Mateusza Morawieckiego na Stadionie Narodowym, kierownictwo Związku Nauczycielstwa Polskiego nie weźmie udziału w tych obradach".

Jego zdaniem piątkowa debata na Stadionie Narodowym będzie miała formę "wysłuchania publicznego, gdzie każdy zapewne dostanie minutę, żeby się wypowiedzieć w kwestiach fundamentalnych".

- Oczekujemy, że to będzie poważna, ekspercka debata, organizowana pod auspicjami pana prezydenta w ramach Rady Dialogu Społecznego i w tej formule Związek Nauczycielstwa Polskiego weźmie udział - dodał Broniarz.

"To wszystko pozwala nam wątpić w czystość intencji ze strony rządu"

Szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych Sławomir Wittkowicz poinformował, że "identyczną decyzję podjęło zarówno Forum Związków Zawodowych, jak i Wolny Związek Zawodowy 'Solidarność-Oświata'".

- Podkreślamy, że do dzisiaj nie wiemy, jaki ma być format tych rozmów, jakie tematy mają być, kto zostanie dopuszczony do głosu i na jakich zasadach - powiedział. Jak dodał, "to wszystko pozwala nam wątpić w czystość intencji ze strony rządu".

- Po doświadczeniach negocjacji, które prowadzimy ze stroną rządową od 25 marca, dopóki nie mamy na piśmie bardzo szczegółowej rozpiski zasad i pozostałych elementów, to nie będziemy w takiej formule uczestniczyć - powiedział Wittkowicz. Zaznaczył, że FZZ popiera ideę zorganizowania rozmów pod auspicjami Rady Dialogu Społecznego i uważa, że patronem spotkania powinien być prezydent. - Jeżeli premier ma ochotę konsultować się z szeroko pojętym społeczeństwem, to może w dowolnym formacie, na każdy temat i w dowolnej sprawie, natomiast niekoniecznie z udziałem reprezentatywnych partnerów społecznych. Stąd taka, a nie inna nasza decyzja - dodał.

Wittkowicz: do dziś nie wiemy, jaki ma być format okrągłego stołu
tvn24

"Na razie tylko wiemy, że ma być okrągły stół"

Szef sekcji krajowej oświaty i wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa w rozmowie z TVN24 przekazał, że podczas spotkania "była tylko rozmowa o zasadności okrągłego stołu, organizowanego przez premiera i technicznych uwarunkowań, jak to ma wyglądać".

Podkreślił, że "oprócz tych czterech hasłowych tematów dalej nie mamy rozeznania, jak to dokładnie ma wyglądać i jak to ma być prowadzone".

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w czwartek, że okrągły stół w sprawie oświaty ma objąć cztery obszary. Jak mówił, "pierwszy to uczniowie, drugi - nauczyciele, trzeci - jakość edukacji i jakość kształcenia oraz czwarty, umownie, roboczo nazwany - nowoczesna szkoła, czyli odpowiadająca wymogom drugiej, a za chwilę trzeciej dekady XXI wieku".

- Po to między innymi tu przyjechałem, żeby się więcej szczegółów dowiedzieć. Niestety, tych szczegółów nie usłyszeliśmy - dodał Proksa. Jak zaznaczył, "na razie tylko wiemy, że ma być okrągły stół, cztery tematy, ale jaka formuła - nic nie wiemy".

Proksa: na razie tylko wiemy, że ma być okrągły stół
tvn24

Rafalska: ubolewam

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska w rozmowie z dziennikarzami po spotkaniu powiedziała, że "część reprezentatywnych organizacji pracodawców i organizacji związkowych, a więc Forum Związków Zawodowych i ZNP, nie chce przystąpić do zaproponowanej przez premiera debaty na temat sytuacji i stanu polskiej edukacji, rozwiązań systemowych".

Podkreśliła, że stanowisko to zostało zajęte na początku posiedzenia. - Aczkolwiek nie jest to stanowisko Rady Dialogu Społecznego, ponieważ nie wszystkie organizacje pracodawców i nie wszystkie organizacje związkowe podpisały to stanowisko - dodała Rafalska.

- Ubolewam i bardzo żałuję, że rezygnują z możliwości przeprowadzenia tej dyskusji, wzięcia udziału w tej debacie. To jest dla mnie taka trochę postawa zamknięta. Nie można z góry przesądzać, że coś się nie uda, że intencje były niedobre - oceniła minister. Dodała, że "zawsze woli prezentować taką postawę otwartą. Siądźmy do stołu i rozmawiajmy".

Rafalska zapewniła, że okrągły stół to nie będzie "jednodniowe spotkanie", bo - jak mówiła - "przecież tematów jest kilka, one sporo ważą, są poważne". Oceniła również, że Stadion PGE Narodowy w Warszawie "to jest dobre miejsce do przeprowadzenia debaty, bo nie jesteśmy tam ograniczeni salami konferencyjnymi, wielkością".

Rafalska: ubolewam, że ZNP i FZZ rezygnują
tvn24

Gardias: formuła Rady Dialogu Społecznego jest przestrzenią do przeprowadzenia okrągłego stołu

Przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego Dorota Gardias potwierdziła, że "organizacje związkowe, oprócz NSZZ 'Solidarność' i Związku Pracodawców Polskich, podpisały stanowisko reprezentatywnych partnerów społecznych w sprawie okrągłego stołu, że nie wezmą w nim udziału".

- Wszyscy, oprócz tych dwóch organizacji i oczywiście rządu, uważamy, że formuła Rady Dialogu (Społecznego) jest przestrzenią do tego, aby tu właśnie, w Radzie Dialogu zrobić okrągły stół pod patronatem pana prezydenta, bo zgodnie z ustawą to on jest patronem Rady Dialogu - dodała.

Jej zdaniem, "jeżeli mówimy poważnie o przyszłości, systemu oświaty, to nie wydaje się, żeby każdy mógł przyjść na taką debatę i przedstawiać swoje propozycje".

- To powinny być zespoły 15-osobowe, nie więcej które będą dyskutować na dany temat, który przedstawiciele oświaty i ze strony rządowej przedstawią. Tak jakby to było w formule Rady Dialogu - oceniła Gardias.

Podkreśliła, że pod stanowiskiem w sprawie okrągłego stołu podpisały się Związek Pracodawców Business Centre Club (BCC), Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ), Forum Związków Zawodowych (FZZ), Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP i Związek Rzemiosła Polskiego.

Gardias: formuła rady dialogu jest przestrzenią do przeprowadzenia okrągłego stołu
tvn24

"Niskie wynagrodzenia kadry pedagogicznej to nie problem sam w sobie"

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, odnosząc się do inicjatywy okrągłego stołu, wydał we wtorek oświadczenie. Wskazał w nim, że od dłuższego czasu apeluje o podjęcie dialogu dotyczącego przyszłości systemu edukacji w Polsce.

"Nie chcemy angażować się w spór o to, czy dialog ten ma toczyć się z prezydentem Andrzejem Dudą, czy też z przedstawicielami rządu, w tym premierem. W naszym przekonaniu jest to kwestia drugorzędna. Podkreślić jednak trzeba, że dysponentem wszelkich środków, które umożliwić mogą poprawę polskiego systemu szkolnictwa, jest rząd" - napisano.

Jak ocenia ZPP, "niezależnie od tego, kto po stronie władz państwa podejmie rozmowę z partnerami społecznymi, bardzo nie chcielibyśmy, by skoncentrowana była ona tylko wokół kwestii podwyżek dla nauczycieli. Niskie wynagrodzenia kadry pedagogicznej to nie problem sam w sobie, lecz rezultat patologicznego stanu edukacji w Polsce".

Związek zadeklarował także, że jest gotowy na debatę z każdym, o ile dotyczyć będzie ona zmian systemowych. "Chcemy rozmawiać o roli uczniów i ich rodziców, o sposobie finansowania szkół, o wprowadzaniu mechanizmów konkurencji między poszczególnymi placówkami, a także o uwolnieniu wynagrodzeń nauczycieli, poprzez likwidację szkodliwej Karty Nauczyciela" - przekazał ZPP.

Ocenił, że "strajk pedagogów, mimo że stanowi z pewnością okoliczność negatywną i przykrą dla uczniów i ich rodziców, może być jednocześnie katalizatorem dyskusji o poważnych zmianach w systemie edukacji, których potrzebę dostrzegają chyba wszyscy uczestnicy bieżącego sporu". "Nie zmarnujmy tej szansy i nie pozwólmy, by dyskusja ograniczona była tylko i wyłącznie do tego, jaka kwota zostanie wpisana do Karty Nauczyciela jako sztywne wynagrodzenie pedagoga" - zaapelował Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Oświadczenie ZPP w sprawie oświatowego okrągłego stołu
ZPP

Rozmowy w "Dialogu"

We wtorkowym spotkaniu uczestniczyli m.in. minister Elżbieta Rafalska, wiceminister edukacji Maciej Kopeć, Agnieszka Lenartowicz-Łysik z Kancelarii Prezydenta, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych Sławomir Wittkowicz. Obecny był także szef sekcji krajowej oświaty i wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa oraz przedstawiciele Ogólnopolskiego Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego.

Ze strony pracodawców udział wzięli: prezydent Konfederacji Lewiatan Henryka Bochniarz i wiceprezes Bussines Centre Club Wojciech Warski.

Jan Guz: my się na igrzyska nie piszemy

Przed spotkaniem z rządem odbyło się spotkanie robocze w gronie związkowców i przedstawicieli pracodawców. Przed wejściem na te rozmowy przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz tłumaczył, że "musimy uzgodnić, w jakiej formie prowadzimy ten okrągły stół". Okrągły stół oświatowy z udziałem między innymi premiera Mateusza Morawieckiego ma się odbyć 26 kwietnia, w piątek, na Stadionie PGE Narodowym.

Guz informował, że "OPZZ zgłosił propozycję, by była to forma Rady Dialogu Społecznego, czyli siedmiu partnerów społecznych plus strona rządowa". - Jeśli rząd chce uprawiać igrzyska polityczne, na stadionie, to my się na igrzyska nie piszemy - podkreślił.

- Czy wyobrażacie sobie państwo, aby wypracować jakiekolwiek stanowisko, kiedy jest kilka tysięcy osób? - zwracał się do dziennikarzy.

Jan Guz: musimy uzgodnić w jakiej formie prowadzimy ten okrągły stół
tvn24

"To jest propagandówka, nie rozwiązywanie problemów"

Wiceprezes BCC Wojciech Warski przed spotkaniem ze stroną rządową także twierdził, że "w tej formule, którą zaproponował prezes Rady Ministrów, formule adresowanej po pierwsze do bliżej nieokreślonego grona odbiorców, praktycznie do wszystkich Polaków, którzy chcą się zgłosić do tej debaty, i na Stadionie Narodowym, to są oczywiście igrzyska, na które się zgodzić nie możemy".

Jak wskazywał, "to niczemu nie służy". - To jest propagandówka, nie rozwiązywanie problemów - dodał Warski.

Warski: to jest propagandówka, nie rozwiązywanie problemów
tvn24

Autor: mjz,akr//rzw//kwoj / Źródło: tvn24,PAP

Raporty: