TVN24 | Polska

Hołownia o stanie wyjątkowym: jeżeli ktoś decyduje się na tak poważny gest, powinien dobrze się wytłumaczyć

TVN24 | Polska

Autor:
akr/kg
Źródło:
TVN24
Hołownia o wyprowadzeniu stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią
Hołownia o wyprowadzeniu stanu wyjątkowego przy granicy z BiałorusiąTVN24
wideo 2/30
TVN24Hołownia o wyprowadzeniu stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią

Lider ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia ocenił, że decyzja o wprowadzaniu stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią "budzi bardzo wiele wątpliwości". - Jeżeli ktoś się decyduje na tak poważny gest po raz pierwszy w historii wolnej Polski, to powinien bardzo dobrze się z tego wytłumaczyć - powiedział w "Tak jest" w TVN24. Zwracał także uwagę na to, że prezydent Andrzej Duda nie ogłosił swojej decyzji osobiście, ale zrobił to jego rzecznik.

Prezydent Andrzej Duda zdecydował w czwartek o wydaniu rozporządzenia w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego w części miejscowości województw podlaskiego i lubelskiego w związku z sytuacją na granicy z Białorusią, o co wnioskował wcześniej rząd. Zostało ono tego samego dnia opublikowane w Dzienniku Ustaw. W poniedziałek natomiast prezydenckim rozporządzeniem ma zająć się Sejm. Izba może je uchylić.

ZOBACZ CAŁE ROZPORZĄDZENIE PREZYDENTA >>>

Stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią. Jak zagłosuje Polska 2050?

Lider ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia mówił w "Tak jest" w TVN24 o tym, jak na posiedzeniu Sejmu będą głosowali w tej sprawie posłowie jego formacji, którzy należą do koła Polska 2050. - Jeszcze dzisiaj się będziemy konsultować z kołem. Na razie w rozmowach, które mieliśmy z naszymi prawnikami, ale też z takich naszych wewnętrznych przekonań wynika, że ta decyzja budzi bardzo wiele wątpliwości - powiedział.

OGLĄDAJ "TAK JEST" W TVN24 GO >>>

Hołownia skomentował także sposób ogłoszenia decyzji Andrzeja Dudy. O podpisaniu rozporządzenia poinformował rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. - To jest co najmniej dziwne, że prezydenta w sytuacji, w której trzeba ograniczyć prawa obywatelskie nie stać na to, żeby spojrzeć obywatelom w oczy - ocenił.

Zwracał także uwagę, że według rządzących sytuacja na polsko-białoruskiej granicy, gdzie od połowy sierpnia koczuje grupa migrantów, to "za małe zagrożenie, żeby zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego, ale wystarczające, żeby wprowadzić stan wyjątkowy". - Coś tu nie gra - powiedział Hołownia.

Hołownia: Za małe zagrożenie, żeby zwołać RBN, ale wystarczające, żeby wprowadzić stan wyjątkowy. Coś tu nie gra
Hołownia: Za małe zagrożenie, żeby zwołać RBN, ale wystarczające, żeby wprowadzić stan wyjątkowy. Coś tu nie graTVN24

Wskazywał, że "bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, ciągłość, nienaruszalność granic, to jest dogmat dla każdego rządu, niezależnie od tego, z której strony przychodzi". - Jeżeli ktoś się decyduje na tak poważny gest po raz pierwszy w historii wolnej Polski, to powinien bardzo dobrze się z tego wytłumaczyć - dodał.

CZYTAJ TAKŻE: Stan wyjątkowy na granicy Polski z Białorusią. Minister Mariusz Kamiński przedstawił szczegóły >>>

Ćwiczenia Zapad przy wschodniej granicy. Hołownia: odbywają się regularnie

Hołownia przyznał też, że "nie do końca" przekonują go słowa szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, który mówił w poniedziałek, że innym powodem wprowadzenia stanu wyjątkowego są "wielkie manewry wojskowe, jakie odbywają się za naszą wschodnią granicą".  - Wiemy, że po drugiej stronie granicy rządzą ludzie niesłychanie emocjonalni, którzy są gotowi posunąć się do różnego typu emocjonalnych i nieprzemyślanych, radykalnych decyzji - mówił między innymi minister.

Lider Polski 2050 wskazywał natomiast w "Tak jest", że "ćwiczenia Zapad według podobnych scenariuszy odbywają się regularnie".

- Natomiast tu jest zagrożenie bardzo poważne innego rodzaju. Przy tego typu ćwiczeniach, czy takiej eskalacji po obu stronach granicy, może dojść do jakiejś pomyłki, incydentu, który przeradza się momentalnie w konflikt - wyjaśniał.

>>> Rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad-2021. Ekspert o scenariuszach potencjalnego konfliktu granicznego

Jak mówił, "oczywiście, że my musimy być gotowi do tego, żeby stawić czoła takiemu zagrożeniu". Ocenił jednak, że "przy tych kompetencjach i zasobach, które mają polskie siły zbrojne, jesteśmy w stanie, jestem przekonany, w trybie zwyczajnym na spokojnie zabezpieczyć tę granicę i doprowadzić do tego, żeby takie incydenty nie miały miejsca".

Manewry Zapad-21. Rosyjsko-białoruskie ćwiczenia przy polskiej granicy
Manewry Zapad-21. Rosyjsko-białoruskie ćwiczenia przy polskiej granicyTVN24

Manewry strategiczne Zapad-2021 odbędą się w dniach 10-16 września na poligonach Białorusi i Rosji. Ministerstwo obrony w Moskwie zapowiadało, że ogółem udział w tegorocznych manewrach weźmie około 200 tysięcy żołnierzy oraz 80 samolotów i śmigłowców. Zaangażowanych zostanie 760 jednostek sprzętu, w tym 290 czołgów i 15 okrętów. W białoruskiej części ćwiczeń ma wziąć udział 12,8 tys. wojskowych, w tym 2,5 tys. Rosjan. Będzie w nich uczestniczyć także 50 żołnierzy z Kazachstanu.

OGLĄDAJ W TVN24 GO: Ćwiczenia Zapad 2021. Kiedy się zaczynają? Ilu żołnierzy weźmie w nich udział?

Hołownia o migrantach na polsko-białoruskiej granicy

Szymon Hołownia mówił także, że koczującym na polsko-białoruskiej granicy migrantom, którym polskie służby uniemożliwiają przekroczenie granicy naszego kraju, należy "umożliwić złożenie wniosku o ochronę międzynarodową, o którą proszą, w Rzeczypospolitej, przewieźć ich do ośrodka, rozpoznać ten wniosek i jeżeli dostaną ochronę, pozwolić im na pozostanie w Polsce".

- Jeżeli nie, deportować do kraju pochodzenia albo do kraju, z którego przybyli - kontynuował.

Według niego "do tego jest jasna procedura, tu nie powinno być żadnych emocji, żadnej ideologii". - Bezpieczeństwo nie wyklucza człowieczeństwa - dodał Hołownia.

Hołownia o migrantach na polsko-białoruskiej granicy
Hołownia o migrantach na polsko-białoruskiej granicyTVN24

Autor:akr/kg

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości