Jarosław Kaczyński: Sejm nie istnieje. Roman Giertych: Jarku, to nie przychodź

Jarosław Kaczyński
Hołownia: mam czasami wrażenie, że Kaczyński chyba się jakoś zagubił w epokach historycznych
Źródło: TVN24

Jarosław Kaczyński powiedział w piątek, że jeśli Sejm nie uznaje Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, "to po prostu w tej chwili nie istnieje". Na słowa te zareagował poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych.

W piątek na korytarzach sejmowych Jarosław Kaczyński rozmawiał z dziennikarzami. Pytany był o to, jak rozwiązać sytuację mandatów poselskich Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

- W moim przekonaniu Sejm, jeżeli nie uznaje Izby Kontroli Nadzwyczajnej, to po prostu w tej chwili nie istnieje. Jeżeli Sejm twierdzi, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie jest sądem, to wybory nie zostały potwierdzone, czyli Sejmu nie ma, a pan (Szymon - red.) Hołownia nie jest marszałkiem Sejmu - powiedział prezes PiS.

ZOBACZ TEŻ: Jarosław Kaczyński: Sejm nie istnieje, a Szymon Hołownia nie jest marszałkiem, jeżeli nie uznają Izby Kontroli w SN

Giertych do Kaczyńskiego: po co przychodzisz do instytucji, która nie istnieje?

Na słowa te zareagował w mediach społecznościowych Roman Giertych, poseł KO. "No, tak. Sejm nie istnieje. Jarku, to nie przychodź! Po co przychodzisz do instytucji, która nie istnieje? I namów kolegów z PiS, aby też nie przychodzili" - napisał na platformie X.

"Jarku, ale skoro Sejm nie istnieje, to kto ci wypłaca uposażenie?" - dodał Roman Giertych w kolejnym wpisie.

Mandaty Wąsika i Kamińskiego

Wspomniana Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego zajmowała się odwołaniami polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w sprawie wygaszenia ich mandatów poselskich w związku z wydanym 20 grudnia 2023 roku prawomocnym wyrokiem sądu, skazującym ich na dwa lata więzienia za to, że jako szefowie CBA przekroczyli uprawnienia w związku z tzw. aferą gruntową z 2007 roku.

Marszałek Sejmu skierował odwołania Kamińskiego i Wąsika do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. Wyznaczony do sprawy odwołania Wąsika w Izbie Pracy sędzia wydał jednak postanowienie o przekazaniu tej sprawy do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która uchyliła postanowienie marszałka o wygaśnięciu mandatu Wąsika. Dzień później izba ta uchyliła postanowienie o wygaśnięciu mandatu Kamińskiego. Było to możliwe, bo obaj politycy, niezależnie od ich odwołań wniesionych do Izby Pracy za pośrednictwem marszałka, skierowali odwołania także bezpośrednio do Izby Kontroli. Izba Pracy, w której pozostało odwołanie Kamińskiego skierowane przez marszałka Sejmu, 10 stycznia rozpoznała je i nie uwzględniła go. Następnie w Monitorze Polskim zostało ogłoszone postanowienie marszałka Hołowni z 21 grudnia o wygaśnięciu mandatu poselskiego tego polityka.

Czytaj także: