W czasie wspólnej konferencji prasowej Marcin Kierwiński i Krzysztof Gawkowski zostali zapytani o sprawę sporu o porządek posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent Karol Nawrocki zwołał je na 11 lutego. Jednym z tematów spotkania ma być "wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego".
W odpowiedzi na to marszałek Sejmu chce rozszerzenia agendy posiedzenia RBN o poruszenie kwestii charakteru kontaktów Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz jego relacji z trójmiejskiem półświatkiem.
Gawkowski: to sprawę zamyka
- Wszystkie służby stwierdziły wprost, że pan marszałek nie ma sobie nic do zarzucenia - powiedział Gawkowski. W jego ocenie "to sprawę zamyka" i "pokazuje jasno, że marszałek Czarzasty ma czyste ręce".
Dodał jednak, że "wciąż nie wiemy, czy czyste ręce ma pan prezydent Nawrocki". - Nie wiemy, czy te zarzuty, które zostały przedstawione podczas kampanii wyborczej, są zarzutami prawdziwymi czy zarzutami, które można łatwo obalić. Ja bym chciał, żeby te zarzuty ze względu na dobro państwa zostały w końcu przecięte - stwierdził minister cyfryzacji.
Gawkowski ocenił też, że skoro Nawrocki wymaga, aby sprawy dotyczące drugiej osoby w państwie były transparentne, to tym bardziej powinno to dotyczyć kogoś sprawującego urząd głowy państwa. - A dzisiaj można mieć wrażenie, że łokcie są pełne brudu, którego nikt nie chce zmyć - dodał.
Kierwiński o "biciu politycznej piany"
Kierwiński mówił natomiast, że punkt obrad dotyczący Czarzastego traktuje jako "tanie politykierstwo". - Pan marszałek Czarzasty jest osobą objętą osłoną kontrwywiadowczą i przecież wszyscy wiemy, że jeżeli byłyby jakiekolwiek wątpliwości, służby musiałyby reagować - powiedział.
- Pan prezydent i jego doradcy też to doskonale wiedzą, ale chcą bić tę polityczną pianę, chcą tworzyć taką atmosferę sprawdzania czegoś zupełnie niepotrzebnie, szkodliwie, mówiąc zupełnie szczerze, dlatego że to szkodzi państwu polskiemu - kontynuował szef MSWiA.
- Myślę, że tanie politykierstwo i takie chodzenie na pasku, nie boję się tego powiedzieć, pewnego obozu politycznego i sprzyjających temu obozowi mediów nie najlepiej świadczy o niezależności pana prezydenta, którą on tak bardzo chce się szczycić, a która bardziej jest mitem niż faktem - dodał Kierwiński.
Zwrócił następnie uwagę, że każdego dnia można zobaczyć, jak służby przeciwdziałają różnego rodzaju zorganizowanej przestępczości, której duża część powiązana jest ze światem mafijnym, ale też pseudokibiców.
- Dla mnie głęboko zaskakujący jest taki brak ostrożności kancelarii pana prezydenta i samego pana prezydenta wobec tego z kim, w jakich okolicznościach się spotyka i jak chętnie z niektórymi osobami - dodał.
Autorka/Autor: Kamila Grenczyn/akr
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP