"To nie jest przypadkowe spotkanie". Minister: wyjaśniamy, czy wiedziała o tym SOP

Agata Adamek: To była parodia? Żart?
Kibice powitani jak żołnierze. Wśród nich Tomasz P. "Dragon"
Źródło: TVN24
MSWiA wyjaśnia, czy Służba Ochrony Państwa wiedziała, jakie osoby miały wziąć udział w spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z uczestnikami pielgrzymki kibiców na Jasną Górę - przekazał minister Marcin Kierwiński. Dodał, że wiceminister Czesław Mroczek zwrócił się w tej sprawie do p.o. szefa SOP-u.

W niedzielę Szymon Jadczak w Wirtualnej Polsce opisał, że w sobotę prezydent Karol Nawrocki, witając się z uczestnikami pielgrzymki, uścisnął Tomasza P. ps. Dragon, który czeka na wyrok sądu drugiej instancji w procesie, w którym nieprawomocnie został skazany na sześć lat więzienia.

"Pan Prezydent wziął udział w Mszy Świętej, a następnie wygłosił przemówienie do zgromadzonych Pielgrzymów. Jak w każdym tego typu otwartym wydarzeniu publicznym z udziałem Prezydenta RP była okazja do krótkich, bezpośrednich i kurtuazyjnych powitań Pana Prezydenta z uczestnikami Pielgrzymki" – powiedział, cytowany w publikacji WP, rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz. Pytany w poniedziałek przez PAP o sprawę, uzupełnił, że "okoliczności związane ze skazaniem jednego z uczestników sobotniego spotkania na Jasnej Górze nie były panu prezydentowi znane".

CZYTAJ TEŻ: Nawrocki "wsiadł na smoka, który nie wiadomo, gdzie go powiezie"

Kierwiński: tego typu kontakty są niebezpieczne dla państwa

Do sprawy odniósł się we wtorek w Programie III Polskiego Radia szef MSWiA Marcin Kierwiński. Podkreślił, że tego typu kontakty - jakiegokolwiek polityka - są niebezpieczne dla bezpieczeństwa państwa. Zaznaczył, że organizacje kibolskie i "jednostki patologiczne w tym środowisku" często są zamieszane w różnego rodzaju przestępstwa, takie jak wymuszenia, haracze czy handel narkotykami.

Zdaniem ministra spotkanie prezydenta z Tomaszem P. ps. Dragon nie było przypadkowe. - Ten facet na tym spotkaniu nie wygląda, że to jest jakiś gość w dziesiątym rzędzie. To wygląda, jak lider środowiska, który wita pana prezydenta. Nie ma wątpliwości, że kancelaria pana prezydenta wiedziała o jego obecności. To nie jest przypadkowe spotkanie na ulicy. I pytanie, czy wiedziała o tym SOP, czy SOP była poinformowana na ten temat - powiedział.

Przekazał, że w tej sprawie wiceminister Czesław Mroczek zwrócił się z prośbą o rozmowę do pełniącego obowiązki komendanta SOP-u pułkownika Krzysztofa Króla.

- Pan minister Mroczek rozmawiał z nim o tym, aby też poznać więcej szczegółów dotyczących kwestii, czy SOP była informowana, jakie osoby w tym spotkaniu z prezydentem będą brały udział, czy była wiedza, bo jeżeli była wiedza, to to jest niedopatrzenie, do którego nie powinno dochodzić - zaznaczył.

Kierwiński przyznał jednak, że SOP "nie powstrzyma prezydenta czy żadnej osoby ochranianej przed zrobieniem jakiejś rzeczy, na którą ta osoba ma ochotę". Dodał, że funkcjonariusze tej formacji są od tego, żeby zapewnić bezpieczeństwo, ale nie, żeby decydować za osobę, której chronią.

Karol Nawrocki uczestniczący w XVIII pielgrzymce kibiców na Jasną Górę
Karol Nawrocki uczestniczący w XVIII pielgrzymce kibiców na Jasną Górę
Źródło: PAP/Waldemar Deska

"Przywitali się jak starzy znajomi i uścisnęli"

WP w swojej publikacji wskazała, że podczas pielgrzymki kibiców, po części dostępnej dla wszystkich, doszło do spotkania "w bardziej wyselekcjonowanym gronie", gdzie prezydent wyszedł do oczekujących go uczestników spotkania.

"Szeroko uśmiechnięty podszedł do stojącego na przodzie grupy mężczyzny w czarnej bluzie i dżinsowych spodniach. Przywitali się jak starzy znajomi i uścisnęli. 'Jagiellonia' – mówi Nawrocki. I zaczyna witać się z kolejnym kibicem. Tyle widać i słychać na filmiku, który można obejrzeć między innymi na profilach posłów PiS Michała Wosia i Sebastiana Kalety oraz wielu stronach związanych z kibicami i ruchem kibicowskim" - podała WP.

"Nie możemy podać pełnych danych człowieka, z którym witał się prezydent, mimo że jest osobą doskonale znaną w środowiskach kibiców. Bo Tomasz P. ps. Dragon to człowiek wiele razy skazywany za ciężkie przestępstwa. A dziś czeka na wyrok sądu drugiej instancji w procesie, w którym nieprawomocnie został skazany na sześć lat więzienia przez Sąd Okręgowy w Białymstoku" – czytamy. WP wskazała, że Tomasz P. skazany został za propagowanie nazizmu, kierowanie gangiem i pobicia.

Obrońca Tomasza P., adwokat Rafał Gulko, tłumaczył Wirtualnej Polsce, że jego klient formalnie jest osobą niekaraną. "Poprzednie wyroki uległy zatarciu, a wyrok z 2024 r. jest nieprawomocny, złożyliśmy apelację i wciąż czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy w sądzie drugiej instancji" - powiedział.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: