W czwartek ma odbyć się spotkanie Karola Nawrockiego z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Nie będą w nim jednak uczestniczyć przewodniczący KO i Lewicy. Jak dowiedział się Patryk Michalski, zaproszenia są na różne godziny, co zaskoczyło polityków koalicji rządzącej. - Jest taka obawa, że Karol Nawrocki i jego ludzie będą próbowali przedstawić to jako wzywanie przedstawicieli wszystkich partii, którzy grzecznie meldują się u prezydenta i opowiadają o swoich planach - mówił w programie "Podcast polityczny" w TVN24+. Arleta Zalewska zauważyła, że wcześniejsze informacje wskazywały, że na spotkaniu pojawi się przedstawiciel KO. - Teraz kalkulacja polityczna jest taka, że jeśli prezydent chce rozmawiać z Koalicją Obywatelską, to nie z szefem klubu, a z premierem - dodała. Dziennikarze zwrócili uwagę, że według niektórych polityków, zapraszanie przedstawicieli partii na spotkania na różne godziny może skutkować przestawianiem nie do końca spójnych wizji koalicji, a to z kolei może być wykorzystywane przez prezydenta i jego środowisko do wbijania klinów w rządzących.Zalewska i Michalski rozmawiali też o tym, co planuje Jarosław Kaczyński w sprawie kandydata na premiera. Zalewska przekazała, że nieoficjalnie od jednego z członków partii usłyszała, że "Bocheński dla prezesa jest nowym Morawieckim, a Bogucki - nową Szydło". - Prezes bada, sprawdza, pyta ludzi w terenie, a potem zdecyduje i będzie przekonywał, który scenariusz jest lepszy - dodała. - Od ważnego polityka PiS-u słyszę: nową twarzą był Andrzej Duda, nową twarzą była Beata Szydło, nową twarzą był Karol Nawrocki, dlatego teraz też potrzebujemy tej nowej twarzy, mniej oczywistej, nie z pierwszego szeregu - mówił Michalski. Jednak jego zdaniem "niezależnie czy Jarosław Kaczyński zdecydował by się na jednego, czy na drugiego, to byłaby i tak wygrana frakcji maślarzy, która chce zwrotu na prawo". Prowadzący podcast poruszyli również temat słów Donalda Trumpa, który zakwestionował wkład sojuszników z NATO w misję w Afganistanie. - Jeden z polityków PiS-u powiedział mi, że było mu wstyd i uważa, że ktoś z kierownictwa partii powinien wyjść i powiedzieć: słowa Trumpa były krzywdzące i nieprawdziwe - mówiła Zalewska. Przyznała, że jej rozmówca uważa, że PiS na tym może stracić, dlatego że "strategia 'murem za polskim mundurem' w tym konkretnym przypadku nie wytrzymała zderzenia z rzeczywistością, czyli z wyzwaniem, które im rzucił Donald Trump". Dziennikarze zastanawiali się też, czy po spotkaniu Nawrocki-Sikorski spór o ambasadorów zostanie zażegnany. Mówili też o stanie Polski 2050 przed drugą turą wyborów ich przewodniczącego. - To jest moment absolutnego upadku - ocenił Michalski.<br/> <br/><strong>Więcej o sporach w PiS między frakcją maślarzy i harcerzy w tekście Patryka Michalskiego i Dariusza Kubika <a href="https://tvn24.pl/polska/prawo-i-sprawiedliwosc-harcerze-kontra-maslarze-wojna-frakcji-st8865238" target="_blank" rel="noopener">"Harcerze kontra maślarze. O co chodzi w wojnie w PiS"</a>.</strong>