Wrocławscy i dolnośląscy samorządowcy z 50 gmin tworzących Wrocławski Obszar Metropolitalny przedstawili w poniedziałek wspólny apel o przyjęcie ustawy metropolitalnej. Wzorem ma być dokument przyjęty w tym roku dla Pomorza. Jak podkreślano podczas konferencji prasowej, gdyby ustawa poświęcona Metropolii Wrocławskiej została uchwalona, gminy mogłyby liczyć na dodatkowe środki w wysokości ok. 584 milionów złotych rocznie. Z nich mogłyby finansować przede wszystkim transport metropolitalny i inne zadania, których nie da się skutecznie prowadzić wyłącznie w granicach jednego samorządu.
Jak powiedział wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur, chodzi o to, aby 50 samorządów mogło wspólnie realizować swoje cele, a ich gospodarka i społeczności mogły się wspólnie rozwijać.
- Stoimy tutaj i mówimy, że Wrocław zasługuje na Metropolię Wrocławską, bo to konkretne rozwiązania i konkretne ramy prawne. Wierzymy, że nasi parlamentarzyści nas wesprą. Idziemy po swoje - oświadczył.
Dolnośląskie gminy chcą metropolii
Z kolei wicemarszałek województwa dolnośląskiego Michał Rado przypomniał, że samorząd i gminy już współpracują w dziedzinie transportu, a ustawa umożliwiłaby pogłębienie tej współpracy i tworzy okazję do sięgnięcia po dodatkowe środki.
- Silna Aglomeracja Wrocławska to silny region. Wspieramy te działania. Ta ustawa będzie na pewno pomocą - powiedział.
Prezes Stowarzyszenia Aglomeracja Wrocławska Tomasz Wiśliński podkreślił, że koordynacja współpracy samorządów trwa od lat, wszystkie łączą powiązania funkcjonalne i rosnące potrzeby, a samorządy mają problemy, aby sobie samodzielnie z nimi poradzić.
- Indywidualnie nie jesteśmy w stanie stawić czoła takim wyzwaniom jak depopulacja czy wspólny transport. Chcemy tę współpracę jeszcze bardziej zacieśniać. Tu mamy ustalony projekt ustawy metropolitalnej dla Wrocławia i Aglomeracji Wrocławskiej - powiedział.
Dodał, że w tym przypadku wszystkie samorządy mówią jednym głosem, a pomysłodawcy przechodzą do kolejnego etapu, który polega na rozpoczęciu procesu legislacyjnego.
Burmistrz Strzelina Dorota Pawnuk podkreśliła, że mieszkańcy jej gminy widzą silne powiązania funkcjonalne z Wrocławiem.
- Dzięki dokumentowi, który powstał, projektowi ustawy, mamy szansę na formalne zjednoczenie się. Te więzi, które są tak bardzo dostrzegalne, powinny być dostrzeżone, ale też opłacone - zaznaczyła.
Z kolei wójt gminy Zawonia Agnieszka Wersta, która reprezentowała najmniejsze samorządy aglomeracji, powiedziała, że ich mieszkańcy mają problemy z dotarciem do miejsc pracy we Wrocławiu.
- Jako małe gminy liczymy na transport autobusowy tam, gdzie nie ma kolei - podkreśliła.
Dodała też, że wspólny transport będzie oznaczał korzyści dla Wrocławia, bo zmniejszy się liczba aut wjeżdżających do miasta, a jej gmina uniknie w ten sposób depopulacji.
Ponad 1,3 mln mieszkańców i wspólny cel
Dolnośląscy samorządowcy przypomnieli, że wrocławski obszar metropolitalny zamieszkuje ponad 1,3 milionów osób. Samorządy chcą wspólnie organizować m.in. transport publiczny, planowanie przestrzenne i działania środowiskowe. Według danych Związku Miast Polskich obszar ten odpowiada za około 4,7 procent PKB kraju.
Pomysłodawcy wskazali przy tym, że oczekują takiego samego dokumentu, jaki uchwalił Sejm pod koniec maja dla Pomorza. Tam przyjęte przepisy mają umożliwić utworzenie metropolii, a celem jest m.in. lepsza koordynacja rozwoju regionu, w tym transportu publicznego i inwestycji infrastrukturalnych.
Dolnośląscy samorządowcy podkreślili, że dla północnych gmin kraju oznacza ona dodatkowe ok. 150 milionów złotych w pierwszym roku, 250 milionów złotych w drugim, 500 milionów złotych w trzecim, a od 2030 roku - według przyjętego mechanizmu - ponad pół miliarda złotych rocznie.
O ustanowienie formalnej metropolii na Pomorzu od lat zabiegali przedstawiciele samorządów należących do Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot. To 61 miast, gmin i powiatów woj. pomorskiego, w których mieszka około 1,6 milionów osób.