Śledczych zaleją setki tomów akt

Kalisz: chodzi o to żeby wyjaśnić sprawę do końca
Kalisz: chodzi o to żeby wyjaśnić sprawę do końca
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Sejmowa komisja śledcza badająca okoliczności śmierci Barbary Blidy zamierza wystąpić o ponad 100 tomów akt - poinformował szef komisji Ryszard Kalisz (LiD). Będą wśród nich akta spraw związanych z tzw. mafią węglową.

Posłowie z komisji śledczej, która ma wyjaśnić okoliczności śmierci Barbary Blidy, biorą się do pracy. W poniedziałek spotkali się z prokuratorami, którzy prowadzą śledztwo w tej sprawie i ustalili zasady współpracy.

Katowiccy i łódzccy prokuratorzy spotkali się z posłami i ustalili, jakie akta zostaną przekazane sejmowym śledczym. - Otrzymamy akta od prokuratury nie tylko łódzkiej, ale także katowickiej - powiedziała po spotkaniu z prokuratorami Beata Kempa z PiS.

Kiedy posłowie rozpoczną pracę? - Pierwsze merytoryczne posiedzenie komisji odbędzie się, gdy wszyscy jej członkowie zapoznają się z aktami i będą gotowi rozpocząć pracę. Może się zdarzyć, że nastąpi to dopiero na początku marca - stwierdził przewodniczący komisji Ryszard Kalisz z LiD-u. Przypomniał, że obecnie w prokuraturze łódzkiej trwa śledztwo w sprawie okoliczności śmierci Blidy. - Chodzi o to, aby wyjaśnić sprawę do końca, a sobie nie przeszkadzać - zaznaczył. Dodał, że Komisja zamierza wystąpić o ponad 100 tomów akt.

Kempa: będziemy czytać wszystkie akta sprawy

Kempa: będziemy czytać wszystkie akta sprawy

Po południu posłowie mają się spotkać z przedstawicielami ABW. Agencja pracuje jeszcze nad certyfikatami dostępu do informacji niejawnych dla posłów zasiadających w komisji.

Przygotowania już trwająKalisz poinformował, że posłowie z komisji mają już do dyspozycji protokoły z przesłuchania przed sejmową speckomisją byłego Prokuratora Krajowego i szefa MSWiA Janusza Kaczmarka oraz byłego Komendanta Głównego Policji Konrada Kornatowskiego. - Mogą też czytać materiały prasowe dotyczące śmierci Blidy oraz dokumenty dotyczące zatrzymania Blidy przez ABW - dodał szef komisji.

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: