Sikorski: Gwizdy to nic nowego

 
Sikorski nie wycofuje się ze swoich słów o Powstaniu Warszawskim
Źródło: PAP

Z takich tragedii jak Powstanie Warszawskie trzeba wyciągnąć wnioski. Bo jeśli tego nie zrobimy, to takie decyzje się powtórzą - powtarza w rozmowie z "Wprost" szef MSZ Radosław Sikorski. Jego zdaniem, Powstanie Warszawskie to nie tylko kwestia historyczna, ale także jak najbardziej aktualna. - Chodzi o filozofię rządzenia, sposób, w jaki przywódcy państwa podejmują decyzje, o to, czy podejmując je, kierują się racjonalną oceną możliwości - mówi Sikorski.

Sikorski tłumaczy, że to co napisał na twitterze o Powstaniu Warszawskim (że "warto wyciągnąć lekcję także z tej narodowej katastrofy") miało na celu zwrócić uwagę, iż "podejmowanie decyzji to ważenie ryzyka" i nikt nie ujmuje cokolwiek powstańcom.

Mit powstania rośnie z roku na rok, nie maleje (...) Skoro tak, to tym ważniejsze, by naświetlić także okoliczności podjęcia decyzji o powstaniu. Hołd powstańcom i uszanowanie ich nie podlegają jakiejkolwiek dyskusji, ale jeśli mamy wyciągnąć wnioski z błędu, to trzeba o nim dyskutować właśnie wtedy Radosław Sikorski

"Mit powstania rośnie"

Dodaje, że nie zgadza się, iż "trzeba w rocznicę budować mit powstania, a wątpliwościami dzielić się pokątnie". - Mit powstania rośnie z roku na rok, nie maleje. Co roku dostaję coraz więcej zaproszeń na coraz większą liczbę uroczystości związanych z powstaniem, i to nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. Skoro tak, to tym ważniejsze, by naświetlić także okoliczności podjęcia decyzji o powstaniu. Hołd powstańcom i uszanowanie ich nie podlegają jakiejkolwiek dyskusji, ale jeśli mamy wyciągnąć wnioski z błędu, to trzeba o nim dyskutować właśnie wtedy - uważa Sikorski.

Zohydzenie i zdrada

Pytany, czy zdawał sobie sprawę, że jego słowa sprawią, że ataki i gwizdy podczas obchodów będą jeszcze silniejsze, odpowiedział: - Gwizdy to nic nowego. Już jakiś czas temu sformułowałem tezę, że dla niektórych w naszym kraju najwyższą formą patriotyzmu jest zohydzanie Polakom obecnej Polski i oskarżanie demokratycznego rządu o zdradę i zaprzaństwo.

Źródło: Wprost

Czytaj także: