Sędziowie TK zwrócili się do ETPC. Jest decyzja

Siedziba Trybunału Konstytucyjnego
Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał zabezpieczenie ws. nieuznanych sędziów TK
Źródło: TVN24
Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał zabezpieczenie nakazujące "powstrzymanie się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego". Chodzi o czworo sędziów, których prezes TK nie dopuszcza do orzekania.

"Wybranie niniejszej drogi stanowi kompromitację osób biorących udział w tym postępowaniu" - kwituje rzeczniczka Trybunału Konstytucyjnego.

Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) zwrócili się sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, których prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza do pracy. Są to Marcin Dziurda, Anna Korwin Piotrowska, Krystian Markiewicz oraz Maciej Taborowski. Razem z Magdaleną Bentkowską oraz Dariuszem Szostkiem zostali oni 13 marca wybrani przez Sejm na obsadzenie wakatów w TK.

Na zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego dwoje wybranych przez Sejm sędziów - Bentkowska i Szostek - złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP mówili wówczas, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii w Sejmie doszło do błędów. 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta". Ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta na biurze podawczym kancelarii prezydenta.

Decyzja ETPC

We wtorek 5 maja ETPC wydał w tej sprawie zabezpieczenie. Nakazuje ono Polsce "zapewnienie, aby jej właściwe władze publiczne powstrzymały się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm w dniu 13 marca 2026 roku.".

Jak dodano, "zabezpieczenie udzielone przez ETPC jest natychmiast skuteczne i wykonalne". Jest również wiążące dla wszystkich władz i instytucji Rzeczpospolitej Polskiej, w tym dla Prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

"W świetle tego zabezpieczenia Prezes Trybunału Konstytucyjnego zobowiązany jest do niezwłocznego wykonania obowiązków ciążących na nim na mocy ustawy o statusie sędziego Trybunału Konstytucyjnego" - czytamy. Bogdan Święczkowski ma zatem przydzielić sędziom sprawy i "stworzyć warunki umożliwiające wypełnianie obowiązków sędziego".

Co to oznacza dla Polski?

O tym, co decyzja europejskiego trybunału oznacza w praktyce mówiła na antenie TVN24 adw. Sylwia Gregorczyk-Abram, która reprezentowała sędziów. - To zabezpieczenie w tym momencie, tak jak sama nazwa wskazuje, zabezpiecza prawidłowy tok, w tym przypadku funkcjonowanie tych osób jako sędziów - powiedziała.

Jak zaznaczyła, jest to środek tymczasowy. - Trybunał teraz będzie gromadził dalsze informacje do 20 maja od rządu dotyczące sytuacji sędziów. Następnie, nie wykluczam, będzie podejmował też dalsze czynności - mówiła. 

Podkreśliła, że zabezpieczenie "jest natychmiast wykonalne, skuteczne, tutaj nie ma pola do żadnej dyskusji i interpretacji". - Organy publiczne, w tym prezes Trybunału Konstytucyjnego, powinni to zabezpieczenie wykonać natychmiast. Jesteśmy częścią porządku Rady Europy, która wstawiła się za prawidłowo wybranymi sędziami - powiedziała Gregorczyk-Abram.

- Ja oczekuję, że to zabezpieczenie po prostu zostanie wykonane w pierwszym momencie, kiedy sędziowie stawią się do miejsc swoich pracy - dodała.

TK: to nie należy do kompetencji ETPC

"Uprzejmie informuję, że do Trybunału Konstytucyjnego nie wpłynęło żadne pismo ani informacja o postanowieniu zabezpieczającym, o które Pani pyta"- odpowiedziała rzeczniczka Trybunału Konstytucyjnego Weronika Ścibor na pytanie w tej sprawie reporterki TVN24 Katarzyny Gozdawy-Litwińskiej. "Wiedzę w tym zakresie Trybunał Konstytucyjny pozyskuje wyłącznie z doniesień medialnych oraz lakonicznej sentencji postanowienia, które ukazało się na stronie internetowej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka" - dodała.

"Do kompetencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej ani wykonywanie zadań sądu pracy" - pisze dalej . "Nie może także zobowiązywać jakiegokolwiek polskiego organu, w tym rządu, do ingerowania w kompetencje najwyższego organu władzy sądowniczej, jakim jest Trybunał Konstytucyjny" - ocenia Ścibor.

Ponadto - jak dodała - "nie mamy wiedzy, aby w tej sprawie toczyło się, a nawet aby wszczęto jakiekolwiek krajowe postępowanie sądowe". Według rzeczniczki, "w myśl art. 35 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności nie wyczerpano tym samym drogi prawnej, która to przesłanka jest warunkiem złożenia skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka".

Kto jest adresatem decyzji ETPC?

O tym, do kogo skierowane jest zabezpieczenie, mówił w TVN24 adwokat prof. Maciej Gutowski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Podkreślił, że dotyczy ono "wszystkich władz Rzeczpospolitej Polskiej", ale zauważył, że w tym momencie "najpełniejszego adresata odnajduje w osobie prezesa Trybunału Konstytucyjnego, bo to on kieruje pracami" organu.

Jak dodał, decyzja ETPC "nakazuje nie przeszkadzać w podjęciu czynności orzeczniczych wybranym sędziom Trybunału Konstytucyjnego". W ocenie profesora tu "nie ma za wiele pola do interpretacji", a sposób zredagowania zabezpieczenia wskazuje, że ETPC "potraktował, że wybór przez Sejm jest wystarczający" do podjęcia przez sędziów czynności w TK, albo uznał ślubowanie złożone w Sejmie. 

Kto jest adresatem decyzji ETPC? "Nie ma za wiele pola do interpretacji"
Źródło: TVN24

"Ten problem jest nierozwiązywalny"

Gość TVN24 był pytany o scenariusz, w którym nie wszystkie organy władzy dostosują się do treści zabezpieczenia. - Nie rozwiążemy problemu, jeśli ktoś mówi: nie, bo nie. To jest problem nierozwiązywalny na poziomie prawniczym, na poziomie ustrojowym - odpowiedział. 

Dopytywany o możliwości sędziów TK w przypadku, gdy prezes Trybunału nie dopuści ich do pracy, mówił: - Niewiele mogą zrobić, dlatego że Trybunałem Konstytucyjnym kieruje jego prezes.

Adwokat wskazał też na słabość wyroków europejskich trybunałów. - Orzeczenia na podstawie prawa międzynarodowego bardzo często spotykają się z oporem państw. W ogóle prawo międzynarodowe ma kłopot z działaniem dlatego, że adresatem są państwa. Jeśli obywatele są adresatem normy prawnej, to jeśli nie zastosują się, to będzie przymus. Przyjdzie komornik, ktoś zostanie zamknięty w zakładzie karnym dlatego, że ktoś dysponuje siłą - powiedział. 

- W stosunku do organów państwa, zwłaszcza na poziomie konstytucyjnym, nie ma kogoś, kto by dysponował siłą. Więc to prawo jest pewną umową społeczną - zauważył. 

Gutowski podkreślił, że "gdyby chciano tak naprawdę dojść do najpełniejszej wykładni konstytucji, to nie może być tak, że sędziom wybranym przez Sejm odbiera się możliwość funkcjonowania w Trybunale Konstytucyjnym dlatego, że ktoś powie: nie, bo nie". 

- Na koniec dnia trzeba zadać sobie pytanie, kto ma kompetencje do tego wyboru? Kompetencje do wyboru ma w świetle konstytucji bezspornie Sejm, a prezydent bezspornie ma obowiązek odebrania ślubowania - zaznaczył Gutowski. Jak dodał, jeśli tego nie czyni, to decyzja ETCP ma charakter "zastępczej formuły". 

Czytaj także: