Klub PSL złożył we wtorek w Sejmie projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. W zamyśle projekt ten ma "naprawiać błędy pomysłu prezydenta Karola Nawrockiego", czyli tak zwanego "SAFE zero procent". Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził nadzieję, że koalicjanci poprą projekt PSL, tak jak jego ugrupowanie popierało wcześniej inicjatywy koalicjantów.
Dziennikarka TVN24 Arleta Zalewska mówiła w niedzielnym programie "W kuluarach" w TVN24, że w środę odbyło się spotkanie u premiera Donalda Tuska w sprawie programu SAFE. To, że takie spotkanie się odbyło potwierdzał wcześniej minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Dlaczego Kosiniak Kamysz "nie chciał usłyszeć prawdy od premiera"?
Zalewska ujawniła, że według jej źródeł, na spotkaniu nie poruszono tematu propozycji Polskiego Stronnictwa Ludowego. Co więcej, nie było to nawet w planach. Jak tłumaczyła, jeden z polityków powiedział jej, że jeśli Donald Tusk "ma agendę na spotkanie, to tej agendy się nie zmienia". - W domyśle nie było w agendzie Donalda Tuska SAFE'u PSL-u, aby o tym rozmawiać. Była masa innych rzeczy - mówiła.
W odpowiedzi druga prowadząca programu, Agata Adamek, powiedziała, że wedle jej źródeł brak projektu ugrupowania szefa MON miał zostać zinterpretowany w inny sposób. Jak mówiła, Władysław Kosiniak-Kamysz "nie chciał usłyszeć prawdy od premiera" na temat tego, co sądzi o jego propozycji, po to, żeby "móc rozgrywać dalej ten temat".
- Żeby móc bić w ten bęben, żeby móc prowadzić akcję właściwie ze znanym finałem, ale żeby ona trwała – kontynuowała dziennikarka.
"Pilne" loty do Brukseli
- Prawda jest taka, że weto prezydenta przyniosło naprawdę dużo kłopotów obozowi rządzącemu tutaj w Polsce. Ale ze źródeł w Brukseli wiem, że bardzo dużo kłopotów przyniosło nam jako Polsce na arenie międzynarodowej - mówił z kolei Michał Tracz.
Według dziennikarza, już trzy godziny od zawetowania przez Karola Nawrockiego ustawy o SAFE, inne państwa miały zgłosić się do Komisji Europejskiej o przejęcie polskich pieniędzy z tego mechanizmu. W tym celu polscy przedstawiciele mieli wykonywać "loty w trybie pilnym" z Warszawy do Brukseli, by przekonywać, że uda się ominąć prezydenckie weto.
- Nasi urzędnicy w Brukseli na tych spotkaniach z innymi urzędnikami i z przedstawicielami innych krajów mieli właściwie jeden komunikat: nie oddamy ani euro - mówił Tracz
"Zwrot sytuacji" w sprawie TK
W programie poruszono również kwestię wybranych przez Sejm nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jak dotąd prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania.
Według dziennikarzy, w poniedziałek o godzinie 11 w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego miała odbyć się kameralna uroczystość, w której mieli wziąć udział nowo wybrani sędziowie TK oraz złożyć tam ślubowanie.
- Wszystko zmieniło się po wpisie rzecznika prezydenta, Rafała Leśkiewicza – wyjaśniała Agata Adamek. Leśkiewicz przekazał, że po powrocie z amerykańskiej konferencji CPAC prezydent Karol Nawrocki zajmie stanowisko w sprawie Trybunału. - Tu nastąpił zwrot sytuacji - oceniła Adamek.
Źródło: TVN24