Klub PSL złożył we wtorek w Sejmie projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. Jak wyjaśnił szef MON i prezes ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz, chodzi o nową ustawę o programie SAFE na bazie propozycji prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego, która "naprawia" błędy tamtego projektu.
Jak donosiliśmy w "Podcaście politycznym", w środę Kosiniak-Kamysz, premier Donald Tusk oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak z PSL spotkali się, aby przedyskutować przyszłość inicjatywy ludowców.
Minister Klimczak potwierdził w środowych "Faktach po Faktach", że spotkanie to się odbyło. - Dzisiaj spotkaliśmy się po to, żeby dostarczyć argumentów, w jaki sposób ominąć weto prezydenta - powiedział.
Podkreślił, że projekt PSL jest powiedzeniem "sprawdzam" Karolowi Nawrockiemu i Adamowi Glapińskiemu. - PSL uważa, że nie do przyjęcia jest stanowisko, w którym pan prezydent i szef Narodowego Banku Polskiego wychodzą z propozycją, która ma skasować miliardy złotych na bezpieczeństwo Polski, miliardy złotych dla polskiej gospodarki i oferują nic - zaznaczył.
- Dlatego my bierzemy tę ustawę, w której nie ma konkretów co do finansowania, uzupełniamy ją o konkret, czyli zyski z NBP, które mają być przekazane na cele związane z pierwotnym SAFE, zamieszczamy wszystkie te projekty i mówimy "sprawdzam" - powiedział Dariusz Klimczak.
"Nie można się od tego wykręcić"
Minister infrastruktury odniósł się też do rządowej krytyki projektu prezydenta. Rząd podkreśla, że projekt bazuje na zyskach z NBP, których ten nie generuje. Jak podkreślił Klimczak, jeśli projekt PSL zostałby przez Sejm przyjęty, prezes Adam Glapiński byłby zmuszony podać konkretne kwoty.
- Ustawa, którą przedłożył prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz, ma właśnie dać odpowiedź, czy pan prezydent i szef NBP blefowali po to tylko, żeby mieć wymówkę, żeby zawetować dobry program rządowy? Czy rzeczywiście mieli coś na myśli - powiedział Klimczak.
Dodał, że "w naszym projekcie jest napisany określony procent z każdorazowych zysków, który ma lądować w obronność". - My tu ich sprawdzimy perfekcyjnie, ponieważ nie można się od tego wykręcić - ocenił.
Kiedy decyzja premiera?
Zapytany, kiedy Donald Tusk ogłosi decyzję, czy zgadza się na procedowanie projektu ustawy, Klimczak unikał jasnej odpowiedzi. - Premier ogłosi ze swoim najbliższym koalicjantem, czyli z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, kiedy będzie gotowy i będzie przygotowany, nie podam tutaj dokładnej daty - powiedział.
W jego opinii jednak procedowanie projektu PSL i działanie w celu zapewnienia armii unijnych pieniędzy nie wyklucza się wzajemnie. - Namawiamy naszych koalicjantów, żeby oprócz podstawowej ścieżki, czyli zabezpieczenia tych projektów, sprawdzić panów, którzy prężyli się niedawno na konferencji i uważali, że mają lepszy pomysł, a eksperci udowodnili, że za tym ich pomysłem nie kryje się nic - powiedział minister Klimczak.