"Nie można przyjąć, że krótkotrwały kontakt z nową KRS był zaraźliwy jak koronawirus"

TVN24 | Polska

Autor:
akw, akr
Źródło:
PAP, TVN24, tvn24.pl
Fragment uzasadnienia do uchwały Sądu Najwyższego TVN24
wideo 2/32
TVN24Fragment uzasadnienia do uchwały Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy opublikował zdania odrębne i uzasadnienia sześciu sędziów, dotyczące uchwały trzech izb SN w sprawie sędziów wyłonionych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Sędziowie kwestionują w nich między innymi wyłączenie dwóch pozostałych izb SN z podejmowania uchwały, wskazują także na niedopuszczalność oceniania powołań sędziów przez prezydenta.

Trzy izby Sądu Najwyższego - Karna, Cywilna i Pracy - 23 stycznia podjęły uchwałę, zgodnie z którą między innymi nienależyta jest obsada SN, sądów powszechnych i wojskowych, gdy w ich składzie znajduje się osoba wyłoniona przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym składzie.

W sądzie powszechnym nienależyta obsada może być stwierdzona tylko wtedy, jeżeli wadliwość procesu powoływania sędziego prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności. Uchwała nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia. Wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN - uchwała ma zastosowanie do jej orzeczeń bez względu na datę ich wydania.

UCHWAŁA TRZECH POŁĄCZONYCH IZB SĄDU NAJWYŻSZEGO >>>

Sześciu sędziów przeciwko

W styczniowym posiedzeniu Sądu Najwyższego wzięło udział 59 sędziów trzech izb. 53 głosowało za przyjęciem uchwały, a sześciu złożyło zdanie odrębne. W posiedzeniu nie uczestniczyli sędziowie z Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN oraz siedmioro sędziów z Izby Cywilnej SN. Wszyscy oni zostali wyłonieni w postępowaniach prowadzonych już przed obecnym składem KRS.

Jak wynika z informacji na stronie Sądu Najwyższego, zdania odrębne do uchwały zgłosili sędziowie: Dariusz Kala, Wiesław Kozielewicz, Zbigniew Korzeniowski, Piotr Mirek, Zbigniew Myszka oraz Krzysztof Staryk.

Całe uzasadnienie uchwały SN
TVN24

Sędzia Staryk: nie można przyjąć, że krótkotrwały kontakt z nową KRS był zaraźliwy jak koronawirus z Wuhan

"Podzielam pogląd uchwały, że KRS ukształtowana ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa mogła zostać oceniona jako powołana sprzecznie z Konstytucją, gdyż 15 sędziów powinno być wybranych przez sędziów spośród sędziów, a nie de facto przez władzę wykonawczą spośród sędziów najbardziej spolegliwych wobec tej władzy (formalnie wybranych przez Sejm). Brak transparentności wyboru członków KRS oraz naruszające zasadę obiektywizmu wypowiedzi tych członków, podważają zasadę neutralności tego organu" - napisał w zdaniu odrębnym sędzia Staryk.

"Nie akceptuję jednak wszystkich, zawartych w uchwale, konsekwencji takiego stanowiska" - zastrzegł.

Ocenił, że "wyroki wydawane przez młodych sędziów, zaaprobowanych i wybranych przez nową KRS, nie mogą być uznane za wywołujące wątpliwości odnośnie wydania ich przez stronniczy sąd – tylko dlatego, że sędziowie przeszli z sukcesem proces powołania lub procedurę awansową przed nową KRS".

"W ustnym uzasadnieniu uchwały przywołano analogię, iż chore drzewo może urodzić także zdrowe owoce (w domyśle – większość to chore owoce). Jest to całkowicie zła paralela, gdyż charakter, wiedza prawnicza, doświadczenie życiowe młodych sędziów nie zostało w żaden sposób wytworzone ani ukształtowane przez nową KRS" - stwierdził sędzia. Jego zdaniem "nie można też przyjąć, że krótkotrwały kontakt z nową KRS był zaraźliwy jak koronawirus z Wuhan".

"A może 'Każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem nie jest od niej wolny. I trzeba czuwać nad sobą nieustannie, żeby w chwili roztargnienia nie tchnąć dżumy w twarz drugiego człowieka (Albert Camus – Dżuma)"" - dodał.

Nie można też przyjąć, że krótkotrwały kontakt z nową KRS był zaraźliwy jak koronawirus z Wuhan.

Zdaniem Staryka, "cechą, która jest niezbędna w pracy sędziego jest nie to, przez którą KRS został wskazany do nominacji, ale umiejętność krytycznej analizy rzeczywiści, logicznego i samodzielnego myślenia, w tym krytycznej analizy materiału dowodowego".

"Żyjemy w świecie coraz większej manipulacji półprawdami i kłamstwami, ale sędzia nie może ulegać narzucanym przez media opiniom, ale samodzielnie ustalać prawdę. Przykładowo wielu najwyższej rangi polityków narzuca społeczeństwom opinię, że ocieplenie klimatu jest powodowane przez zwiększoną emisję dwutlenku węgla. Każdy jednak powinien się zastanowić, jakim sposobem taka mikroskopijna ilość dwutlenku węgla w ziemskiej atmosferze – 0,04 % może wpływać na zmianę klimatu" - czytamy dalej.

Jak napisał sędzia Sądu Najwyższego, "w szklarniach zwiększa się ilość tego gazu, aby rośliny bujniej rosły. 10 razy więcej dwutlenku węgla niż obecnie było w okresie kambryjskim, w którym doszło do niezwykle burzliwego rozwoju różnych form życia (tzw. eksplozja kambryjska)".

"Uważam, że nie ma żadnych przesłanek, aby wątpić w niezależność intelektualną sędziów zaakceptowanych przez nową KRS, gdyż będą oni krytyczni wobec wszystkich sloganów narzucanych społeczeństwom przez polityków sprawujących najwyższe urzędy" - ocenił.

"Nie pójdą też oni za głosem nieustannie lansowanej, ale mającej dwuletnie opóźnienie w edukacji szkolnej i zdiagnozowane dysfunkcje percepcyjne, szwedzkiej dziewczynki. Nie ma również podstaw do uznania, że jak gladiatorzy będą walczyć o 'prawdę' przedstawianą przez członków nowej KRS z norwidowskim zawołaniem: Morituri salutant te Veritas ( przyp. red. - w przekładzie: idący na śmierć pozdrawiają cię, Prawdo)" - dodał.

Według sędziego Staryka "wadą uchwały w tej części jest brak analizy orzecznictwa Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w aspekcie ustalenia, czy rzeczywiście sędziowie tej izby wydawali wyroki wskazujące na brak ich niezawisłości i stronniczość polityczną". "Uchwała nie zawiera również rozstrzygnięcia, kto (która izba) – w przypadku uznania tych sędziów za nieobiektywnych – ma w ich miejsce wydawać wyroki" - dodał.

Uzasadnienie zdania odrębnego sędziego Krzysztofa Staryka >>>

Sędzia Myszka: sprzeciwiam się demolowaniu, podważaniu i anarchizowaniu polskiego wymiaru sprawiedliwości

"Zdanie odrębne składam w poszanowaniu Konstytucji RP oraz w obronie nowo powołanych sędziów, którzy uzyskali nominacje sędziowskie od Prezydenta RP i na ogół nie zważają na własne potrzeby osobiste czy rodzinne, ale w poczuciu konstytucyjnego obowiązku realizują w imieniu RP odpowiedzialną misję niezależnego, bezstronnego i niezawisłego orzekania w rozmiarze często przekraczającym zwykle możliwości" - uzasadnił w swoim zdaniu odrębnym sędzia Zbigniew Myszka.

Jak wskazał, SN podjął uchwałę "w składzie niewłaściwym po nadzwyczajnie kontrowersyjnym niedopuszczeniu do udziału wszystkich sędziów".

"Odrzucam represyjną wykładnię, której 'uzasadnieniem' byłoby niemal domniemanie winy konstytucyjnie nieusuwalnego sędziego, wynikające ze 'skali błędów' zarzucanych równoważnym władzy sądowniczej - organom władzy ustawodawczej lub wykonawczej (art. 10 Konstytucji) czy 'zatrucia' Krajowej Rady Sądownictwa wybranymi do jej składu sędziami, których także przy wykonywaniu pozasądowych czynności służbowych, a nawet w kontaktach prywatnych, obowiązuje przestrzeganie standardów wymaganych do pełnienia służby sędziowskiej i czynności pozajurysdykcyjnych" - napisał dalej sędzia.

1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.  2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.

Myszka ocenił, że "bez potwierdzenia tego typu poniżających sędziów-członków KRS zarzutów lub podejrzeń wobec nowo powołanych sędziów, którym przysługuje prawo do obrony w postępowaniach, o których stanowi art. 180 ust. 2 Konstytucji RP, żaden konstytucyjnie nieusuwalny sędzia w demokratycznym i cywilizowanym porządku prawnym nie podlega korporacyjnym represjom ani zbiorowej odpowiedzialności z tytułu niezależnego, bezstronnego i niezawisłego orzekania, a żaden sąd, poza konstytucyjnie umocowanym w rozumieniu art. 180 ust. 2 Konstytucji, nie może 'inkryminowanym' sędziom zakazywać ani ograniczać niezawisłego orzekania (art. 178 ust. 1 Konstytucji)".

"Stanowczo sprzeciwiam się demolowaniu, podważaniu i anarchizowaniu polskiego wymiaru sprawiedliwości na zasadzie totalnej negacji obsady kadrowej sądów i zdolności do orzekania nowo mianowanych przez Prezydenta RP sędziów, którym przypisuje się krzywdzący, poniżający i upokarzający status 'podejrzanych' sędziów, choć nie udowodniono im w konstytucyjnie właściwej procedurze sądowej deliktowego sprzeniewierzenia się konstytucyjnemu prawu oraz obowiązkowi niezawisłego orzekania" - dodał sędzia SN.

Uzasadnienie zdania odrębnego sędziego Zbigniewa Myszki >>>

Sędzia Sądu Najwyższego o nowej KRS: nie jest organem niezależnym
TVN24

Sędzia Korzeniowski: z chwilą powołania sędzia obejmuje swój urząd i jest nieusuwalny

Sędzia Zbigniew Korzeniowski odnosząc się do uchwały SN zaznaczył, że "wątpliwość lub nawet teza o utracie przymiotu niezależności przez Krajową Radę Sądownictwa nie pozwalają na domniemanie, że wskazani do powołania przez Prezydenta RP sędziowie są podlegli władzy politycznej i dlatego nie są niezawiśli, a sądy nie są niezależne. Z samego powołania na urząd sędziego na wniosek KRS nie wynika, że sędzia traci swoje prawo do orzekania albo że skład sądu jest sprzeczny z przepisami prawa".

Dodał, że "z chwilą powołania, sędzia obejmuje swój urząd i jest nieusuwalny, podlega tylko konstytucji i ustawom".

"Wyodrębnienie zatem określonej grupy sędziów i odsunięcie ich od orzekania przez innych sędziów, jest sprzeczne z art. 180 Konstytucji RP i narusza podstawowe prawa konstytucyjne" - podkreślił Korzeniowski.

1. Sędziowie są nieusuwalni.  2. Złożenie sędziego z urzędu, zawieszenie w urzędowaniu, przeniesienie do innej siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie.  3. Sędzia może być przeniesiony w stan spoczynku na skutek uniemożliwiających mu sprawowanie jego urzędu choroby lub utraty sił. Tryb postępowania oraz sposób odwołania się do sądu określa ustawa.  4. Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.  5. W razie zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia.

Uzasadnienie zdania odrębnego sędziego Zbigniewa Korzeniowskiego >>>

Sędzia Kala: w tej sytuacji należało dać pierwszeństwo wolności jednostki

"Moim zdaniem, podstawową przyczyną, która zaważyła na zajęciu przez większość nieaprobowanego przeze mnie stanowiska był fakt, że koncentrując się na elemencie prawa do sądu określanego mianem prawa do uruchomienia procedury przed organem o określonej charakterystyce (niezależnym, bezstronnym i niezawisłym), nie przywiązano należytej wagi do pozostałych komponentów tego prawa, tj. prawa do odpowiedniego ukształtowania procedury sądowej, zgodnie z wymogami sprawiedliwości i jawności oraz prawa do uzyskania wiążącego rozstrzygnięcia danej sprawy" - uznał z kolei Dariusz Kala.

Ocenił ponadto, że "wprowadzanie rozwiązań umożliwiających podważenie prawomocności orzeczeń musi być każdorazowo przedmiotem skrupulatnego ważenia wartości (zwłaszcza autonomii woli jednostki, prawidłowości orzeczeń, bezpieczeństwa prawnego, poszczególnych komponentów składających się na prawo do sądu)".

Jego zdaniem, w sytuacji konfliktowej w sferze tych wartości znalazł się właśnie Sąd Najwyższy. "Większość, na co wskazuje treść uchwały oraz jej uzasadnienie, przy rozstrzyganiu tego konfliktu przyznała prymat zasadzie trójpodziału władz i związanemu z nią ściśle komponentowi prawa do sądu, jakim jest prawo do rozpoznania sprawy przez sąd niezależny, niezawisły i bezstronny" - napisał sędzia Kala.

"W mojej ocenie natomiast, w tej sytuacji, należało dać pierwszeństwo wolności jednostki i ściśle z nią skorelowanym elementom prawa do sądu, jakim są przewidywalność procedury oraz prawo do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, a także zasadzie stabilności orzeczeń sądowych. W tym kontekście warto zaakcentować, że demokracja i wszystkie jej determinanty nie są celem samym w sobie. Są jedynie środkiem do celu, którym jest wolność jednostki" - czytamy dalej w jego uzasadnieniu.

W tej sytuacji, należało dać pierwszeństwo wolności jednostki i ściśle z nią skorelowanym elementom prawa do sądu, jakim są przewidywalność procedury oraz prawo do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, a także zasadzie stabilności orzeczeń sądowych.

Sędzia wyraził także przekonanie, że "udział w składzie orzekającym sądu rozpoznającego sprawę sędziego, który nie spełnia standardu niezawisłości i bezstronności wynikającego z treści art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, nie stanowi podstawy nieważności postępowania, ale uchybienie, które mogło mieć wpływ (istotny wpływ) na wynik sprawy".

Zaznaczył też, że uchwała faktycznie uniemożliwia części sędziów SN sprawowanie wymiaru sprawiedliwości i "dzieje się tak mimo zadeklarowania w uzasadnieniu uchwały, iż (...) nie podważa aktu powołania sędziego".

Uzasadnienie zdania odrębnego sędziego Dariusza Kali >>>

Sędzia Kozielewicz: badanie ważności lub skuteczności postanowienia prezydenta nie jest dopuszczalne w jakimkolwiek postępowaniu przed sądem

Sędzia Wiesław Kozielewicz ocenił zaś, że "badanie ważności lub skuteczności postanowienia Prezydenta RP o powołaniu do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego oraz wynikającego z niego stosunku ustrojowego łączącego sędziego z Rzeczpospolitą Polską nie jest dopuszczalne w jakimkolwiek postępowaniu przed sądem lub innym organem państwowym".

"Nie podzielam stanowiska zaprezentowanego w uchwale, co do tego, iż powołując się na wskazane w niej przepisy, poprzez rozszerzającą wykładnię uchybienia ujętego w art. 439 § 1 pkt.2 k.p.k. i w art. 379 pkt.4 k.p.c., można zakwestionować uprawnienia jurysdykcyjne sędziów Sądu Najwyższego oraz sędziów sądów powszechnych, powołanych postanowieniami Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, które zostały podjęte na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw" - oświadczył.

Dodał, że dopuszcza "tylko w dwóch przypadkach możliwość co do ustalenia wadliwości, przyznanych takim postanowieniem, uprawnień jurysdykcyjnych". "Wskazałem je w tezie mojego zdania odrębnego. Mają one silne osadzenie w treści art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W demokratycznym państwie prawnym, jakim jest w myśl tego przepisu Rzeczypospolita Polska, nie do przyjęcia byłoby, aby osoba która została sędzią w wyniku przestępstwa lub popełnionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej deliktu konstytucyjnego, mogła nadal wykonywać władzę sądzenia. Taka osoba, co oczywiste, powinna zostać złożona z urzędu wyrokiem sądu dyscyplinarnego, a wszystkie wydane przez nią prawomocne orzeczenia wzruszone" - uzasadnił sędzia Kozielewicz.

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Uzasadnienie zdania odrębnego sędziego Wiesława Kozielewicza >>>

Sędzia Mirek: nie dostrzegam podstaw ani potrzeby tworzenia dla SN kwalifikowanych standardów niezależności i bezstronności

Zdaniem sędziego Piotra Mirka, brak było podstaw do przyjętego w uchwale "różnicowania sytuacji sędziów Sądu Najwyższego i sędziów sądów powszechnych, czy sądów wojskowych".

"Jeżeli nie kwestionuje się faktu posiadania statusu sędziego przez osobę powołaną do pełnienia tego urzędu w warunkach określonych w uchwale, to wydaje się, że badanie kwestii należytej obsady sądu pod kątem zachowania standardu niezależności i bezstronności powinno następować z perspektywy strony, której prawo do sądu spełniającego te wymogi służy. Oznacza to w moim przekonaniu, że powinno ono odbywać się w ramach konkretnego postępowania, w jego realiach" - napisał sędzia w uzasadnieniu zdania odrębnego.

Przekonuje w nim też, że "właściwym i wystarczającym instrumentem procesowym pozwalającym stronie realizować swoje prawo, a sądowi kontrolować jego respektowanie, jest instytucja wyłączenia sędziego ze względu na istnienie okoliczności tego rodzaju, że mogłaby wywołać wątpliwości co do bezstronności sędziego".

"Prawdą jest, że z racji innej pozycji ustrojowej, status sędziego sądu powszechnego i sądu wojskowego jest inny, niż status sędziego Sądu Najwyższego. Zróżnicowania tego nie można utożsamiać ani łączyć z różnicowaniem standardów niezawisłości i bezstronności sądu. Z punktu widzenia strony, ale także postronnego obserwatora, sędzia jest sędzią bezstronnym albo nim nie jest, jest sędzią niezależnym albo nim nie jest. Z tej przyczyny, w kontekście przepisów będących przedmiotem dokonanej w uchwale wykładni, nie dostrzegam podstaw ani potrzeby tworzenia dla Sądu Najwyższego kwalifikowanych standardów niezależności i bezstronności" - napisał Mirek.

Uzasadnienie zdania odrębnego sędziego Piotra Mirka >>>

PiS próbuje zablokować decyzję Sądu Najwyższego przy pomocy Trybunału Konstytucyjnego
TVN24

Trybunał Konstytucyjny zdecyduje w sprawie wniosku marszałek Sejmu

W styczniu marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie "sporu kompetencyjnego" między Sejmem i prezydentem a SN. Rozprawa w tej sprawie ma odbyć się 3 marca.

Zgodnie z opublikowanym w końcu stycznia tego roku postanowieniem TK, do rozstrzygnięcia wniosku marszałek Sejmu jest wstrzymane stosowanie uchwały trzech izb SN, począwszy od dnia jej wydania. Jednocześnie - w związku z wnioskiem marszałek Sejmu - TK wstrzymał czasowo możliwość wydawania przez SN uchwał, jeżeli miałyby dotyczyć zgodności z prawem krajowym i międzynarodowym, m.in. kompetencji do pełnienia urzędu przez sędziego, którego powołał prezydent na wniosek KRS. Rozprawa w sprawie sporu kompetencyjnego ma odbyć się przed TK 3 marca.

akw, akr

Źródło: PAP, TVN24, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Piotr Nowak/PAP

Tagi:
Raporty: