Prezydent wyznaczył sędziów do nowej izby Sądu Najwyższego

Andrzej Duda
Losowanie kandydatów do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN
Źródło: TVN24

Prezydent Andrzej Duda wyznaczył 11 sędziów Sądu Najwyższego, którzy będą orzekać w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.

Sędziowie wybrani przez prezydenta to:

- Tomasz Demendecki, - Marek Zbigniew Dobrowolski, - Paweł Jan Grzegorczyk, - Zbigniew Korzeniowski, - Wiesław Stanisław Kozielewicz, - Marek Marian Motuk, - Marek Marian Siwek, - Barbara Skoczkowska, - Krzysztof Mirosław Staryk, - Maria Agnieszka Szczepaniec, - Paweł Wojciechowski.

Jak wynika z analizy portalu oko.press, przeprowadzonej jeszcze w sierpniu przy okazji losowania, sześcioro wskazanych przez prezydenta sędziów zostało powołanych przy udziale nowej KRS. Neo-sędziowie to: Tomasz Demendecki, Marek Dobrowolski, Marek Motuk, Marek Siwek, Maria Szczepaniec i Paweł Wojciechowski.

Nowa izba Sądu Najwyższego

Izba Odpowiedzialności Zawodowej powstała po zlikwidowaniu Izby Dyscyplinarnej. W pierwszej połowie sierpnia - zgodnie z zapisami znowelizowanych przepisów - Kolegium Sądu Najwyższego wylosowało 33 kandydatów do orzekania w nowej izbie. To spośród nich Andrzej Duda w sobotę wybrał jedenastu. Dotychczas w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej tymczasowo orzekało pięcioro sędziów. Obowiązki prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej pełni obecnie pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska.

Zlikwidowanie Izby Dyscyplinarnej i utworzenie Izby Odpowiedzialności zawodowej było związane z oczekiwaniami Komisji Europejskiej, która między innymi od tego uzależniała wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Przedstawiciele KE - w tym jej szefowa Ursula von der Leyen - mówili jednak później, że wprowadzone zmiany nie wypełniają tak zwanych kamieni milowych. Komisja domaga się od Polski również między innymi przywrócenia do orzekania sędziów zawieszonych przez Izbę Dyscyplinarną i zagwarantowanie sędziom "możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka bycia pociągniętym do odpowiedzialności dyscyplinarnej". Europejskie środki do dzisiaj nie dotarły do Polski.

Czytaj także: