W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisał ustawy "lex szarlatan" i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Na popołudniowej konferencji prasowej rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz był pytany, czy na decyzję w sprawie tej ustawy wpłynęła wizyta promotora pseudonauki Jerzego Zięby w kancelarii prezydenta, do której doszło na początku sierpnia. Pytano go także, czy jego zdaniem spotkanie z Ziębą było błędem.
- Tak, to spotkanie było błędem. Nie wpłynęło w żaden sposób na decyzje pana prezydenta - odparł Leśkiewicz.
Rafał Leśkiewicz o wizycie Jerzego Zięby w kancelarii prezydenta
Rzecznik prezydenta zaznaczył, że nie było to "spotkanie konsultacyjne w sprawie ustawy", lecz "było związane ze złożeniem petycji w trybie ustawy o petycjach". - Przyszła grupa osób, która chciała złożyć petycję, została przyjęta przez jednego z doradców i w momencie składania petycji doszło do wymiany opinii na temat ustawy, ale nie wobec osoby, która zajmowała się tą ustawą - mówił.
- Gdybyśmy wiedzieli, że wśród tych osób, które przyjdą złożyć petycję, będzie pan Zięba, to po prostu pan Zięba do kancelarii prezydenta by nie wszedł - dodał.