KROPKA NAD I

"Przyjazny człowiek", w którego "wstępuje diabeł"

Kropka nad i
Bocheński o "wiecowe zawołanie" Czarnka
Źródło: TVN24
Oczywiście, że mi się podoba, bo są różne rejestry języka - tak europoseł PiS Tobiasz Bocheński w "Kropce nad i" ocenił wypowiedź Przemysława Czarnka o "OZE-sroze". Słowa kandydata PiS na premiera komentowała w TVN24 również posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska, która nazwała je "elementem większej całości".

Podczas swojego inauguracyjnego wystąpienia w charakterze kandydata PiS na premiera w sobotę, 7 marca, Przemysław Czarnek skrytykował odnawialne źródła energii (OZE).

- Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, nie mamy żadnych OZE-sroze. My mamy nasz miks węglowy, bo mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich. My mamy nasz węgiel - oświadczył.

W programie "Kropka nad i" w TVN24 Monika Olejnik pytała eurodeputowanego z ramienia PiS Tobiasza Bocheńskiego oraz posłankę KO Joannę Kluzik-Rostkowską o język wystąpienia Przemysława Czarnka.

"Wiecowe zawołanie" Czarnka. "Jak w pigułce oddaje stosunek do polityki UE"

- Oczywiście, że mi się podoba, bo są różne rejestry języka. Nie będziemy rozmawiać jak na seminarium epistemologii - skwitował Tobiasz Bocheński.

Na pytanie prowadzącej, czy tylko taki język dociera do wyborców Prawa i Sprawiedliwości, europoseł zaprzeczył. - To jest wiecowe zawołanie, ale też wspaniale, jak w pigułce oddaje stosunek do polityki klimatycznej Unii Europejskiej - stwierdził Bocheński.

- Dla mnie to jest element większej całości, dlatego że ten sam Przemysław Czarnek w rozmowach osobistych, prywatnych, który nie używa takiego słownictwa, jest bardzo przyjaznym, spokojnym człowiekiem, ale na użytek polityki w tego samego spokojnego Czarnka wstępuje diabeł, który musi mówić takie rzeczy - opisała z kolei Kluzik-Rostkowska.

Monika Olejnik zapytała również europosła o "rozmach werbalny" kandydata na premiera w kontekście słów o "czterech pancernych i psiecku" które padły podczas tego samego wystąpienia. - Jeżeli ktoś chce uznawać ludzi, którzy uważają, że istnieją dwie płcie, a małżeństwo składa się z mężczyzny i kobiety za coś radykalnego, no to może Prawo i Sprawiedliwość faktycznie jest partią radykalną - odparł Bocheński.

Posłanka KO zwróciła z kolei uwagę, że coraz więcej dzieci rodzi się poza małżeństwami. - Jeszcze 20 lat temu rzeczywiście małżeństwo dawało większe prawdopodobieństwo tego, że w rodzinie będzie się rodziło więcej dzieci.  Ale ten trend się zmieniał i on się zmieniał również za czasów PiS-u - stwierdziła Kluzik-Rostkowska.

OGLĄDAJ: Czarnek "prywatnie jest przyjaznym człowiekiem", na użytek polityki "wstępuje w niego diabeł"
pc

Czarnek "prywatnie jest przyjaznym człowiekiem", na użytek polityki "wstępuje w niego diabeł"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: