"Prezydentura? Nie mówię nie"

Polska

PAP/Leszek SzymańskiKomorowski na prezydenta?

- Nie mam takich planów, ale… nigdy nie mów nigdy – to dyplomatyczna odpowiedź Bronisława Komorowskiego na pytanie RMF FM, czy chciałby zostać prezydentem. Oczywiście pod warunkiem, że Donald Tusk nie wystartuje.

Hasło „Komorowski na prezydenta” rzucił Janusz Palikot. Marszałek co prawda wymijająco odpowiada, że teraz zajmuje się pracą w Sejmie, ale dociskany nie wyklucza startu. - Nie mam tego rodzaju planów, ale życie jest pełne zaskakujących rozwiązań – stwierdził. Szybko jednak zastrzegł, że „raczej szykuje się do tego, żeby wspierać Donalda Tuska w wyborach prezydenckich”.

„Od wotum nieufności nawet żyrandol się nie zatrzęsie”

Pytany o sprawy bieżące, a konkretnie wniosek PiS o wotum nieufności dla ministra finansów Jacka Rostowskiego, stwierdził, że jeszcze go nie dostał. A nawet jak dostanie, trzęsienia ziemi nie przewiduje. - Nic się specjalnie nie zatrzęsie, nawet żyrandol w Sejmie. Odwoływanie ministra finansów, w sytuacji, kiedy dobrze się ma koalicja, jest większość, jest tylko i wyłącznie pozorem działania ze strony opozycji – powiedział w RMF FM marszałek. Zapowiedział, że wniosek trafi pod obrady jeszcze przed wakacjami. (CZYTAJ WIĘCEJ O WNIOSKU PiS)

Komorowski nie sądzi też, by PSL – którego lider podobnie jak PiS sugerował, że akcyza powinna być obniżona – przychylił się do wniosku opozycji. - Waldemar Pawlak razem z Donaldem Tuskiem zastanawiają się w tej chwili co zrobić, aby ulżyć ewentualnie doli polskiego kierowcy, ale oprócz tego nie dać zarobić nadmiernie koncernom paliwowym. Obniżenie akcyzy to przede wszystkim wzrost zysków koncernów – zapewnił.

"Nie należy pomniejszać wartości Wałęsy"

Pytany o mającą się niedługo ukazać książkę historyków IPN o Lechu Wałęsie (według zapowiedzi mają w niej być dowody, że lider „Solidarności” współpracował z SB), Komorowski stwierdził, że „próba obniżenia jego autorytetu z tytułu być może słabości z czasów dużo wcześniejszych jest nieodpowiedzialnością”.

- Nawet jeżeli zdarzyło się coś w młodości złego, w okresie gdy był robotnikiem w stoczni - raczej mógł mieć informacje o tym, jaki majster ukradł cztery kilo farby - to nie należy z tego robić sprawy dzisiaj, kiedy to dotyczy symbolu polskiej „Solidarności”, polskich przemian – uważa marszałek. - Moje przekonanie jest takie, że Lech Wałęsa jako przywódca „Solidarności” był człowiekiem niesłychanie szlachetnym i dzielnym – dodał.

Zapewnił też, że dla niego „Wałęsa jako przywódca 'Solidarności' jest już po prostu postacią historyczną i niesłychanie cenną z punktu widzenia tradycji narodowej i nie należy pomniejszać jego wartości przez, chyba zbyt łatwe, ferowanie wyroków z tytułu dużo, dużo wcześniejszych zachowań”.

Jaki kompromis w speckomisji?

W kwestii komisji ds. służb specjalnych, której przewodniczącego domaga się PiS, Komorowski zachęcał do kompromisu. Jak miałby on wyglądać? - Jest możliwość; albo rotacyjny przewodniczący albo przewodniczący jako prezent dla opozycji i przewaga koalicji rządowej poprzez większość w prezydium tej komisji – stwierdził. Nie chciał powiedzieć, który wariant preferuje.

kaw/ la

Źródło: RMF FM, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański

Raporty: