Prezydent tłumaczy, co będzie robił z ustawami. Powodem Kamiński i Wąsik

Prezydent Andrzej Duda w towarzystwie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika
Prezydent podpisał ustawę budżetową i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego
Źródło: TVN24

Choć prezydent podpisał trzy ustawy, w tym budżetową, skierował je do Trybunału Konstytucyjnego. Przekazał, że zrobił tak w związku z "brakiem możliwości udziału w pracach Sejmu nad tymi ustawami przez posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika". Politycy PiS zostali prawomocnie skazali i pozbawieni mandatów z mocy prawa. Tymczasem w komunikacie Kancelarii Prezydenta dodano, że "analogiczne działania będą podejmowane przez Prezydenta RP każdorazowo w przypadku uniemożliwienia Posłom wykonywania ich mandatu".

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę budżetową na 2024 rok, ale jednocześnie zdecydował o skierowaniu jej w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku tak zwanej ustawy okołobudżetowej i ustawy dotyczącej edukacji.

"Z uwagi na wątpliwości związane z prawidłowością procedury uchwalenia ww. ustaw tj. brakiem możliwości udziału w pracach Sejmu nad tymi ustawami przez posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, Prezydent zdecydował o skierowaniu powyższych ustaw, w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego, celem zbadania ich zgodności z Konstytucją" - wyjaśniono w komunikacie Kancelarii Prezydenta.

"Analogiczne działania będą podejmowane przez Prezydenta RP każdorazowo w przypadku uniemożliwienia Posłom wykonywania ich mandatu, pochodzącego z wyborów powszechnych. Należy podkreślić, że sprawa wygaśnięcia mandatów została jednoznacznie przesądzona przez Sąd Najwyższy. Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są posłami na Sejm RP" - dodano.

Tymczasem eksperci od prawa oraz obecnie rządzący nie mają wątpliwości co do statusu mandatów poselskich Kamińskiego i Wąsika - wygasły one z mocy prawa, gdy 20 grudnia 2023 roku politycy PiS zostali skazani za przekroczenie uprawnień w czasie, gdy kierowali Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.

Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali w grudniu 2023 roku prawomocnie skazani na dwa lata pozbawienia wolności i pięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Warszawski sąd okręgowy uznał ich za winnych w związku z działaniami operacyjnymi podczas tzw. afery gruntowej.

Jak wynika z przepisów prawa, po wyroku skazującym stracili mandaty poselskie.

Jednakże, zanim zapadł prawomocny wyrok, prezydent Andrzej Duda w 2015 roku ułaskawił Kamińskiego i Wąsika. Wielu prawników wyraża opinię, że ułaskawienie to nie miało mocy.

Innego zdania są jednak politycy PiS, prezydent i sami skazani. Twierdzą, że po ułaskawieniu z 2015 roku, po nieprawomocnym wyroku, Kamiński i Wąsik nadal posiadają mandaty. Zaprzeczają temu liczni eksperci od prawa, wskazując, że ułaskawienie odnosi się do kary, a sprawa mandatów jest z tym niezwiązana.

Politycy PiS trafili do zakładów karnych, ale nie na długo. Prezydent bowiem wszczął 11 stycznia procedurę ułaskawieniową, a w jej rezultacie ostatecznie 23 stycznia Kamiński i Wąsik zostali ułaskawieni. Wyszli też z zakładów karnych.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Kazali sfałszować podpis". Za co skazano Kamińskiego i Wąsika

Pan K.
Dowiedz się więcej:

Pan K.

Czytaj także: