Pracują nad "alkomatami" dla cukrzyków

Osoby chore na cukrzycę muszą się regularnie nakłuwać, aby badać poziom cukru we krwi
Osoby chore na cukrzycę muszą się regularnie nakłuwać, aby badać poziom cukru we krwi
Źródło zdj. gł.: TVN 24
Naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej chcą ułatwić życie milionom diabetyków. Rozpoczęli prace nad przyrządem, który na podstawie wydychanego powietrza określi, poziom cukru - pisze "Gazeta Krakowska".

Na pomysł wpadł Artur Rydosz, doktorant z Wydziału Informatyki, Elektroniki i Elektrokumunikacji.

Swoje badania prowadzi przy wsparciu swoich opiekunów: dr. Wojciecha Maziarza i prof. Tadeusza Pisarkiewicza.

- Od lat obserwuję chorych na cukrzycę. W akademiku dzieliłem pokój z diabetykiem i widziałem jego codzienne, mozolne zmagania z tą chorobą - wspomina Rydosz.

I dodaje: - Poza tym mój dziadek cierpi na cukrzycę i Parkinsona. Przez tę pierwszą powinien regularnie się nakłuwać, żeby mierzyć poziom cukru we krwi. Ale z powodu Parkinsona ręce mu za bardzo drżą, żeby był w stanie to robić. To mnie zainspirowało.

Diabetolodzy są sceptyczni

Zbyt wysoki poziom cukru "widać" nie tylko we krwi. W naszym oddechu znajduje się wtedy mnóstwo acetonu (ma zapach zgniłych jabłek). - Pomyślałem, że można badać zawartość acetonu w wydychanym powietrzu - wyjaśnia Rydosz.

Obecnie doktorant pracuje już nad przyrządem przypominającym alkomat. Urządzenie ma zagęszczać wydychane powietrze, aby znajdujące się w nim absorbenty wykryły, ile jest w nim acetonu.

Diabetolodzy są sceptyczni. - Obecne metody diagnozowania cukrzycy są wystarczające. Myślę, że badanie krwi zostanie najważniejszym wskaźnikiem - uważa prof. Maciej Małecki, wojewódzki konsultant ds. diabetologii.

"Idziemy dobrym tropem"

Naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej się jednak nie zrażają. Jak mówią, badanie wydychanego powietrza nie będzie jedynym kryterium określającym, czy ktoś ma cukrzycę. Przekonują jednak, że w krajach rozwijających się, gdzie umieralność na cukrzycę jest największa, a z drugiej strony problemem jest HIV, szybka diagnostyka jest bardzo potrzebna.

Dodają, że prowadzone przez nich badania mogą przydać się nie tylko cukrzykom. W wydychanym przez nas powietrzu znajduje się aż 500 różnych związków. Tlenki azotu mogą np. wskazywać na raka płuc, inne - na białaczkę.

- Wierzymy, że idziemy dobrym tropem. A nasze badania posłużą w przyszłości szeroko pojętej diagnostyce - zaznacza Rydosz.

Autor: MAC/tr / Źródło: Gazeta Krakowska

Czytaj także: