- 55 lat temu na krańcu Morza Deszczów, czyli w kraterze na Księżycu, wylądowała misja Apollo 15 i po raz pierwszy uruchomiła samochód, który jeździł po innym ciele niebieskim - relacjonował nasz dziennikarz Hubert Kijek, stojąc przy replice pojazdu, którą można zobaczyć w Koninie. Twórca łazika LRV (Lunar Roving Vehicle) Mieczysław Bekker spędził w tym mieście lata dziecięce i młodzieńcze.
Zbudowana przez konińskich uczniów replika nie została odwzorowana idealnie, jednak - jak tłumaczył Kijek - jest to wszystko podyktowane możliwościami finansowymi. - W latach 60. i 70. ta maszyna kosztowała około 40 milionów dolarów. Przy uwzględnieniu inflacji i zmian gospodarczych ta suma wynosiłaby dzisiaj około 300 milionów dolarów. Budżet miasta Konina nie wytrzymałby takiej kwoty - powiedział.
Polak pracował nad łazikiem od 1961 roku
Kosmiczny łazik LRV był dziełem zespołu kierowanego przez Mieczysława Bekkera. Polski naukowiec był autorem głównego elementu jezdnego pojazdu. Łazik ten został dostarczony NASA w marcu 1971 roku, a nieco ponad cztery miesiące później jeździł już po Księżycu. Od podpisania kontraktu do dostarczenia NASA gotowego pojazdu minęło 17 miesięcy, ale faktyczny czas powstawania łazika był o wiele dłuższy. Bekker prace nad swoim rozwiązaniem rozpoczął już w 1961 roku.
Pierwszy kosmiczny łazik poleciał na Księżyc z misją Apollo 15 i wylądował na ciele niebieskim 30 lipca 1971 roku. Dzień później łazik LRV odbył swój pierwszy przejazd. Na powierzchni Księżyca LRV przejechał 27,9 kilometrów w nieco ponad trzy godziny. Użycie łazika pozwoliło zebrać łącznie 77,1 kilograma próbek, czyli dwa razy więcej niż w poprzedniej misji Apollo 14. Ponadto łazik oddalił się od lądownika na dużo większy dystans, który wynosił pięć kilometrów.
- Pojazd księżycowy był dla Bekkera spełnieniem młodzieńczych marzeń. W dzieciństwie jego ulubioną książką była powieść "Na Srebrnym Globie" Jerzego Żuławskiego, której bohaterowie wylądowali na Księżycu. Stworzony przez niego układ jezdny LRV był największym, spektakularnym osiągnięciem Polaka - powiedział doktor Andrzej Selenta, emerytowany pracownik Politechniki Warszawskiej. - Należy pamiętać, że oprócz LRV Bekker był również kluczową postacią w światowej historii terramechaniki, nauki zajmującej się współpracą układu pojaz-teren - dodał Selenta.
Bekker jest ojcem terramechaniki
Mieczysław Grzegorz Bekker urodził się 25 maja 1905 roku w Strzyżowie na terenie obecnego województwa podkarpackiego. W 1929 roku ukończył Wydział Mechaniczny Politechniki Warszawskiej, a po uzyskaniu dyplomu pracował w instytucjach wojskowych, gdzie zajmował się tworzeniem pojazdów terenowych na bazie produkowanych wówczas polskich fiatów.
Był też autorem koncepcji napędu gąsienicowego polskiego czołgu. Szukał rozwiązań poprzez analizę zagadnienia teoretycznego: jak pojazdy poruszają się w trudnym terenie i jak podłoże współpracuje z kołami lub gąsienicami. Aby zbadać te zależności, stworzył laboratorium, gdzie obserwował, jak różne podłoża reagują na nacisk, wstrząsy i uderzenia. W ten sposób narodziła się terramechanika, czyli nauka o reakcjach między podłożem a elementami jezdnymi pojazdu.
Prace naukowe Bekkera przerwał wybuch II wojny światowej. Od 1942 roku kontynuował badania w Kanadzie, a następnie w USA. Jego prace dotyczyły głównie pojazdów dla wojska (był oficerem armii kanadyjskiej), ale również dla rolnictwa oraz przeznaczonych do poruszania się po śniegu. Na przełomie lat 50. i 60. zajął się zagadnieniami lokomocji na Księżycu.
Od 1961 roku Mieczysław Bekker pracował dla NASA nad pojazdem księżycowym w ramach programu Apollo. Kierował laboratorium General Motors w Santa Barbara, gdzie opracowano koncepcję Lunar Roving Vehicle (LRV). Był autorem rozwiązań technicznych, które umożliwiały poruszanie się pojazdu po powierzchni Księżyca. Napisał także trzy przełomowe książki dotyczące teorii i konstrukcji pojazdów terenowych, które do dziś są uznawane za podstawowe opracowania w tej dziedzinie.
Oprócz pracy naukowej wykładał na renomowanych amerykańskich uczelniach, między innymi MIT, Michigan State University i Illinois Institute of Technology. Otrzymał tytuły doktora honoris causa kilku prestiżowych uniwersytetów oraz współpracował z amerykańską Narodową Akademią Nauk. W Polsce w latach 50. i 60. władze starały się ukrywać informacje o jego osiągnięciach. Mimo późniejszego uznania, dwukrotnie odrzucono wnioski o nadanie mu tytułu doktora honoris causa przez polskie politechniki.
Mieczysław Bekker zmarł 8 stycznia 1989 roku w Stanta Barbara w Stanach Zjednoczonych.