W sobotę urodzinowa trasa TVN24 "Jesteśmy stąd" dotarła do Konina. Na widzów czekają tam nie tylko nasi dziennikarze, ale też goście specjalni. Wśród nich są piłkarki z klubu Medyka Konin oraz ich trenerka Anna Gawrońska. Wieloletnia reprezentantka kadry narodowej w piłce nożnej wyznała, że z Medykiem Konin związana jest od 2004 roku.
Jak mówiła na Placu Wolności, w tym czasie grała z Ewą Pajor w kadrze narodowej, ale miała też okazję trenować gwiazdę kobiecej piłki nożnej, a dzisiaj kapitankę kobiecej reprezentacji Polski oraz zawodniczkę klubu FC Barcelona Femeni.
Robią to dla pasji. "Nie ma wielkich pieniędzy, tak jak w piłce męskiej"
Grzegorz Kajdanowicz pytał trenerkę Medyk Konin o zmiany w postrzeganiu piłki nożnej jako sportu wyłącznie dla mężczyzn.
- Widzimy, jaka jest popularyzacja piłki nożnej kobiet i widzimy, jak to wszystko z ogromnym impetem ruszyło do przodu (...) jestem bardzo z tego dumna (...) jako piłkarki, które zaczynałyśmy przecierać te szlaki, drogę piłki nożnej kobiet w Polsce, zrobiłyśmy pierwsze, małe kroczki, a teraz to idzie już lawiną i nie da się tego zatrzymać. Po prostu bardzo jesteśmy z tego dumni - odpowiedziała.
Podkreśliła, że swoją karierę miała szansę rozpocząć dopiero po studiach, bo wcześniej "nie było klubów, które chciałyby dziewczyny przyjąć".
Mówiła też, jak teraz wygląda szkolenie młodych piłkarek w jej klubie. - Namawiamy dziewczyny, żeby przyszły do nas szkolić się na poziomie juniorki i młodszej juniorki. Mieszkają w bursie i mają treningi pięć razy w tygodniu (...) to już jest profesjonalne wejście w piłkę nożną - zaznaczyła i dodała, że dziewczyny zaczynają trenowanie już od siódmego roku życia.
Kajdanowicz dopytywał, czy inspiracją dla nich jest również Ewa Pajor. - Tak jest. Myślę, że to właśnie przyciąga te dziewczyny do piłki nożnej, że mogą też stać się taką Ewą Pajor i grać w najlepszych klubach Europy i być najlepszą piłkarką na świecie - odpowiedziała Gawrońska.
A jakie predyspozycje są potrzebne w tym sporcie? - Przede wszystkim trzeba mieć pasję i miłość do tego sportu - powiedziała, zwracając uwagę, że "nie ma wielkich pieniędzy, tak jak w piłce męskiej", gdzie często już juniorzy "zarabiają ogromne pieniądze".