We wspomnieniach świadków spisywanych ponad 60 lat po II wojnie światowej oraz relacji prasowej z 1927 roku padają określenia uznawane dziś za archaiczne i obarczone negatywnym wydźwiękiem. Zachowując rzetelność przekazu, pozostawiliśmy je w tekście.
"W chwili wybuchu powstania Browne miał 49 lat, zamieszkiwał przy Wspólnej 25 i po raz kolejny postanowił pomóc swoje drugiej ojczyźnie. W jego ostatnim miejscu pracy, czyli w budynku Filharmonii, odbywały się zbiórki powstańców, zorganizowano też magazyny żywności. Zgłosił więc swój udział, jako ochotnik, udając się do punktu werbunkowego Batalionu 'Iwo' przy Marszałkowskiej 74" - tak Krzysztof Karpiński, biograf Augusta Agbooli Browne'a, opisuje początek jego udziału w Powstaniu Warszawskim w książce "Czarnoskóry fordanser w Warszawie".