Nie wiadomo, ile razy Helena wpinała tę spinkę we włosy. Codziennie? A może tylko wtedy, gdy włosy przeszkadzały jej podczas biegu przez podwórza i skwery. Jest mała i plastikowa, niczym szczególnym się nie wyróżnia. Takich spinek przed wojną sprzedawano tysiące. Ta konkretna - przeżyła swoją właścicielkę, by po latach trafić do zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego.
"Spinka jak relikwia"
"Spinka do włosów świętej pamięci Heluni Jamonttównej, która zginęła w czasie Powstania Warszawskiego na Starym Mieście w 1944 roku, wrzesień. Dla mnie jest ta spinka jak relikwia. Na wypadek mojej śmierci oddać" - głosi odręczna notatka załączona do zapinki.
Pozostało 88% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Kim była Helena Jamontt i jak wyglądała jej droga życiowa.
Jaką rolę pełniły łączniczki podczas Powstania Warszawskiego.
Jakie znaczenie mają osobiste pamiątki w zbiorach muzealnych.
W jaki sposób upamiętniane są indywidualne losy powstańców.