Jarosław Kaczyński pytany był we wtorek przez dziennikarzy w Sejmie, dlaczego nie pogratulował Peterowi Magyarowi zwycięstwa w niedzielnych wyborach na Węgrzech. Prezes PiS ocenił, że to zwycięstwo jest jednym z objawów "zupełnej znieczulicy społeczeństw europejskich na fakty, nawet najbardziej drastyczne". Proszony o doprecyzowanie swojej wypowiedzi odparł, że chodzi mu o to, "co opisuje jego [Magyara - przyp. red.] żona, że upiekł szczenię". Taką informację podał w artykule z 6 kwietnia portal Magyar Hirek 24. Strona ta zaczęła publikować materiały zaledwie miesiąc przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Informacja ta to fake news, który przed wyborami na Węgrzech powielały prorosyjskie konta w mediach społecznościowych, o czym piszemy w Konkret24. Później powielenie nieprawdziwej informacji przez Kaczyńskiego potwierdził rzecznik PiS.
Poseł PiS: prezes Kaczyński popełnił błąd
- Popełnił pan prezes błąd - ocenił we wtorkowych "Faktach po Faktach" TVN24 poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk. - Natychmiast była reakcja rzecznika. Szybkie wyjaśnienie tej sprawy. Takie rzeczy mogą się zdarzyć - przekonywał.
Frysztak skomentował: - To pokazuje tylko stan dzisiaj Jarosława Kaczyńskiego i też to, że takie rzeczy są mu po prostu czytane. Bez filtra. (...) Mówiąc kolokwialnie: chyba otoczenie czyta mu internet.
- Donald Tusk nie popełnia błędów, rozumiem, bo po prostu świadomie kłamie. Jak się kłamie świadomie, to błędu się nie popełnia - odrzekł poseł PiS.
"Ręka mi nie zadrży"
W programie posłowie rozmawiali też o Zbigniewie Ziobrze i Marcinie Romanowskim, którzy mają azyl na Węgrzech, ale niedługo najprawdopodobniej go stracą. Peter Magyar zapowiedział, że chce dokonać ich "ekstradycji do Polski".
- Ci ludzie, którzy nie tylko w elektoracie Koalicji 15 października, ale również w PiS-owskim elektoracie mają opinię zbiegów, powinni wrócić do kraju i odpowiedzieć przed niezależną prokuraturą i przed niezależnym sądem - powiedział Konrad Frysztak.
Poseł KO opowiedział się również za ewentualnym postawieniem Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu - takim wnioskiem ma zająć się Sejm. - Mi ręka nie zadrży. Tak samo jak nie zadrżała mi przy wielokrotnym głosowaniu za uchyleniem immunitetu Zbigniewa Ziobry, jak również przy zgodzie na jego zatrzymanie, tak również nie zadrży mi ta ręka przy głosowaniu nad Trybunałem Stanu - zapewnił.
Jak mówił Frysztak, z jego informacji wynika, że politycy PiS czynią "zabiegi", aby Zbigniew Ziobro mógł wyjechać do USA.
"Trzeba stanąć, przedstawiać swoje argumenty"
Poseł PiS przekonywał, że nie ma w Polsce obecnie niezależnej prokuratury. - Dzisiaj mamy do czynienia z prokuraturą nadzorowaną przez polityka, który nie waha się mówić o politycznych oczekiwaniach, jakie ma od działań prokuratury - ocenił Szymon Szynkowski vel Sęk.
Według posła PiS Zbigniew Ziobro podjął decyzję o skorzystaniu z azylu ze względu na swoje problemy zdrowotne - u byłego ministra sprawiedliwości zdiagnozowano raka. W styczniu Ziobro ogłosił, że udało mu się pokonać nowotwór.
- Pan minister Ziobro jest osobą, która była ciężko chora, która była operowana, i ocenia to przez pryzmat swojej osobistej sytuacji - mówił Szynkowski vel Sęk. Powiedział, że on sam podjąłby inną decyzję. - Uważam, że nawet jeżeli nie jest to prokuratura o charakterze niezależności, trzeba stanąć, przedstawiać swoje argumenty z podniesioną przyłbicą i przedstawiać własne racje - dodał.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24