Policja poszukuje niedoszłego porywacza

Policja pokazała portret pamięciowy niedoszłego porywacza
Policja pokazała portret pamięciowy niedoszłego porywacza
Źródło: TVN24
Policja pokazała portret pamięciowy mężczyzny, który kilka dni temu w Bydgoszczy próbował wykraść wózek z niemowlęciem z przydomowego tarasu.

Do próby porwania niemowlęcia doszło na tarasie domu jednorodzinnego w dzielnicy Bydgoszczy - Wyżyny. Tam porywacz próbował zabrać wózek z kilkumiesięcznym dzieckiem. Matka chłopca spostrzegła intruza szamoczącego się na schodach z wózkiem, wybiegła i spłoszyła niedoszłego porywacza.

Po około godzinie doszło do kolejnej próby porwania niemowlęcia - tym razem w pobliskim szpitalu. Tam z oddziału noworodków mężczyzna chciał uprowadzić dziewczynkę urodzoną rankiem tego dnia. Sprawca, spłoszony przez pielęgniarkę, pozostawił dziecko na klatce schodowej szpitala i uciekł. Następnie niedoszły porywacz sam się ujawnił. Jak się okazało jest chory psychicznie. Obecnie przebywa on w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym w Świeciu.

Rysopis: wiek z wyglądu 40 lat, wzrost ok. 170cm, krępa budowa ciała, policzki czerwone, w dniu usiłowania kradzieży wózka ubrany był w kurtkę zimową 3/4 kol. beżowego z czerwonymi wstawkami., rys: Policja Bydgoszcz
Rysopis: wiek z wyglądu 40 lat, wzrost ok. 170cm, krępa budowa ciała, policzki czerwone, w dniu usiłowania kradzieży wózka ubrany był w kurtkę zimową 3/4 kol. beżowego z czerwonymi wstawkami., rys: Policja Bydgoszcz

Dwie próby porwań - dwaj różni sprawcy?

Początkowo policja wiązała te dwie sprawy, uwzględniając hipotezę, że sprawcą może być ten sam mężczyzna. Wszystko wskazuje na to, że za dwie - nieudane na szczęście - próby porwania dzieci w Bydgoszczy odpowiadają dwaj rożni sprawcy. Mężczyznę, który sam się zgłosił się w związku z próbą porwania w szpitalu, nie rozpoznała matka niemowlęcia, które usiłowano porwać z tarasu. Policja nie wyklucza także hipotezy, że w tym przypadku nie chodziło o porwanie dziecka, ale o próbę kradzieży. W wózku, oprócz dziecka, znajdowały się także zakupy.

Obecnie policja przesłuchuje świadków i analizuje nagrania z kamer przemysłowych.

Źródło: tvn24

Czytaj także: