Akcja jak z sensacyjnego filmu zaczęła się od kolizji na jednym z krakowskich skrzyżowań. - Kierujący bmw nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu na "stopie" i zderzył się z osobowym fordem. Chciał uciec z miejsca zdarzenia - relacjonował dyżurny krakowskiej drogówki.
Ucieczka okazała się trudnym wyzwaniem, bo uliczki krakowskiej dzielnicy Kazimierz są bardzo wąskie. Uciekinier miał wyraźne kłopoty z prowadzeniem auta w takich warunkach i w czasie jazdy uszkodził dziesięć pojazdów.
Desperata zatrzymało dopiero rusztowanie, z którym spotkał się na ul. Józefa. Auto uderzyło w konstrukcję, kompletnie ją demolując. Kierowca, 42-letni mieszkaniec Krakowa, doznał tylko niegroźnych obrażeń twarzy. Był trzeźwy - podali policjanci.
Źródło: PAP, tvn24.pl, lublin.com.pl
Źródło zdjęcia głównego: Mariusz Rabij