Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Jesteśmy trzeci dzień na pożarze, maturzyści. Jutro biologia. Co wiatr, to powstaje nowe pogorzelisko - relacjonował jeden z młodych strażaków ochotników, Maksymilian Małysza. Inny strażak maturzysta, Damian Błaszczyk mówił, że rodzice nie zabraniali iść na akcję, ale prosili, by pojawił się na egzaminie dojrzałości.
Z kolei Jolanta Pieczykolan z akcji wróciła o godzinie 23. O 9 rano pisała już egzamin z angielskiego. Damian, Maks i ich kolega Kuba wrócili do domów około 1 w nocy. - Siedziałem w ławce [na maturze - red.] i czułem, że ten dym na mnie jest - opisywał Damian w rozmowie z reporterką TVN24.
Źródło: TVN24