Trwająca już 70 dni blokada internetu to efekt trwającej od 28 lutego wojny, kiedy to siły amerykańskie i izraelskie zaatakowały Iran. Według organizacji NetBlocks, zajmującej się monitorowaniem bezpieczeństwa, jest to najdłuższa przerwa w dostępie do sieci, jaką odnotowano kiedykolwiek na świecie.
Jak zwróciła uwagę Marta Grundland, nałożona blokada internetu pogłębiła spadek jakości życia Irańczyków oraz jest częścią bezprecedensowego nasilenia represji. - Oni żyją dziś w kraju, gdzie rośnie bieda, jest gigantyczna inflacja, są przerwy w dostawach wody i prądu, szkoły i biznesy się zamykają, warunki życia są coraz gorsze - stwierdziła koordynatorka w Amnesty International.
Dodała też, że trwająca do ponad dwóch miesięcy blokada Cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków handlowych na świecie, pogłębia kryzys gospodarczy w państwie.
"Polowania" na obywateli i torturowani nastolatkowie
Ekspertka przyznała, że mimo cyfrowego blackoutu Amnesty International, działająca na rzecz ochrony praw człowieka, wciąż ma kontakt w Irańczykami. - Często przekazywane nam są zrzuty wiadomości tekstowych i głosowych od naocznych świadków zbrodni reżimu ajatollahów, jak również nagrania wideo i zdjęcia przemycone przez granicę. Irańczycy i Iranki mogą się też komunikować bezpośrednio za pomocą zestawów Starlink, mimo że posiadanie takiego sprzętu grozi śmiercią. Władze polują na ich użytkowników, dochodzi też do zagłuszania sygnałów - wymieniała.
- Innym sposobem połączenia się z internetem jest zdobycie karty SIM z kraju ościennego, a następnie przyjazd pod samą granicę państwa, by złapać inną sieć, co również jest niezwykle ryzykowne. Wykorzystywane są również takie metody, jak chociażby nawiązywanie kontaktów przez radio - opisywała Grundland.
Powiedziała też, że ciągle zbierana jest dokumentacja dotycząca zbrodni dokonywanych przez reżim w Iranie. - Analizujemy nagrania, zdjęcia. Konsultujemy te dowody z niezależnymi ekspertami, w tym z dziennikarzami i obrońcami praw człowieka, którym udało się wyjechać z Iranu. Ci, którzy przekazują nam materiały, podejmują gigantyczne ryzyko - zauważyła Grundland. Jak zaznaczyła, skala naruszeń praw człowieka dokonywana przez irańską władzę jest "zdecydowanie niedoszacowana".
- W Iranie wciąż dochodzi do ekspresowych postępowań sądowych, w których osoby mające 17-18 lat są poddawane torturom i na podstawie wymuszonych zeznań skazywane są na śmierć. To powtarzający się system represji. W 2025 roku odnotowaliśmy ponad dwa tysiące egzekucji wykonanych w Iranie - to największa liczba od 1989 roku - poinformowała ekspertka.
"Irańczycy i Iranki nie tracą nadziei"
Grundland przypomniała też, że po 12-dniowej wojnie izraelsko-irańskiej w czerwcu 2025 roku Teheran wprowadził nowe przepisy antyszpiegowskie, które "mogą służyć jako pretekst do ścigania za kontakty z zagranicznymi mediami, publikacje w mediach społecznościowych czy przekazywanie nagrań, a w skrajnych przypadkach do stawiania zarzutów grożących karą śmierci".
Według Amnesty International, na mocy tego właśnie prawa za szpiegostwo w czerwcu 2025 roku został poddany karze śmierci między innymi 32-letni inżynier komputerowy Esmail Fekri, oskarżony podczas niesprawiedliwego procesu o współpracę z Izraelem. Zdaniem Grundland nowe przepisy znacznie zwiększają ryzyko kolejnych egzekucji.
W opinii ekspertki dostęp do globalnego internetu to prawo fundamentalne. - Brak dostępu do sieci to przede wszystkim brak wolności słowa, wolności wypowiedzi, prawa do protestu czy pokojowych zgromadzeń. Dziś wszelkie zgromadzenia organizowane są za pomocą komunikatorów czy portali społecznych. Blokada internetu to także naruszenie podstawowego prawa do dostępu do informacji, prawa do prywatności i udziału w życiu publicznym - wymieniła.
- Irańczycy i Iranki nie tracą nadziei. Myślę tak, bo dziennikarze, obrońcy praw człowieka, po prostu ludzie, którzy byli świadkami naruszeń praw człowieka, cały czas są skłonni rozmawiać z takimi organizacjami jak Amnesty International, sprzeciwiać się reżimowi i podejmować próby protestów, co znaczy, że oni jeszcze nie stracili tej nadziei całkowicie - dodała Grundland.