Pocztowi związkowcy chcą wyciągnięcia konsekwencji wobec zwierzchnika naczelniczki z Pacanowa

Autor:
mjz/tr
Źródło:
TVN24
Agnieszka Głazek o reakcji na jej rozmowę z ministrem: nogi się pode mną ugięły
Agnieszka Głazek o reakcji na jej rozmowę z ministrem: nogi się pode mną ugięłyTVN24
wideo 2/9
TVN24Agnieszka Głazek o reakcji na jej rozmowę z ministrem: nogi się pode mną ugięły

Wolny Związek Zawodowy Pracowników Poczty (WZZPP) odniósł się w mediach społecznościowych do sprawy naczelniczki poczty w Pacanowie, która wdała się w dyskusję z ministrem i posłem klubu PiS Michałem Cieślakiem, a on złożył na nią skargę. Zdaniem związkowców powinny zostać wyciągnięte konsekwencje służbowe wobec dyrektora regionu sieci Poczty Polskiej w Kielcach, który - jak piszą - "wezwał do siebie naczelniczkę i poinformował ją od odsunięciu od obowiązków służbowych oraz zwolnieniu dyscyplinarnym z pracy".

"Powszechnie znany jest temat pani naczelnik UP Pacanów, która to wdała się w dyskusję z panem posłem Michałem Cieślakiem, za co miała ponieść surowe konsekwencje służbowe. Z pewnością nikt z Was nie chciałby po jakiejś telefonicznej skardze, obojętnie jakiego klienta, być wezwanym na dywanik do dyrektora i usłyszeć, że wskutek tej skargi dyrektor podjął decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę w trybie art. 52 (dyscyplinarka), bez wcześniejszego dogłębnego wyjaśnienia treści i zasadności skargi" - napisano w zamieszczonym na profilu WZZPP oświadczeniu.

"To mogło i niewykluczone, może spotkać każdego z nas"

"To mogło i niewykluczone, może spotkać każdego z nas" - dodano.

"Biorąc do tego fakt, że wobec najdrobniejszego przewinienia wyciągane są wobec wszystkich pracowników konsekwencje służbowe, to uważamy, że takowe winny być również wyciągnięte od zarządzających Pocztą Polską, którzy zawiesili panią naczelnik w obowiązkach służbowych oraz zagrozili jej dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy. Stąd nasze wystąpienie do prezesa Poczty Polskiej S.A" - napisali związkowcy.

Pytanie o zachowanie dyrektora z Kielc

Zamieścili także zdjęcie pisma, które skierowali do prezesa Poczty Polskiej Tomasza Zdzikota.

Stawiają w nim pytanie o zachowanie dyrektora RS (Regionu Sieci) Kielce Wojciecha Stelmacha, "który po otrzymaniu skargi na naczelnika urzędu pocztowego w Pacanowie od pana posła Michała Cieślaka wezwał do siebie panią naczelnik UP Pacanów i poinformował ją od odsunięciu od obowiązków służbowych oraz zwolnieniu dyscyplinarnym z pracy". Zdaniem związkowców mógł on naruszyć takim zachowaniem "Kodeks etyki Poczty Polskiej". 

Związkowcy chcą konsekwencji dla dyrektora

"Należy nadmienić, że pan poseł Michał Cieślak poniósł już konsekwencje służbowe, tracąc tekę ministerialną. Zatem zasadne nasuwa się pytanie, jakie konsekwencje zostały lub zostaną wyciągnięte wobec dyrektora RS Kielce pana Wojciecha Stelmacha, lub innych osób z kierownictwa spółki, które do całej tej sytuacji się przyczyniły". 

Zdaniem WZZPP "brak wyciągnięcia konsekwencji służbowych świadczyć będzie, że przyjęty przez zarząd PP S.A. "Kodeks etyki Poczty Polskiej" jest pustym dokumentem o typowych treściach populistycznych i propagandowych". 

Sprawa naczelniczki poczty z Pacanowa

Naczelniczce poczty z Pacanowa (województwo świętokrzyskie) Agnieszce Głazek groziła utrata pracy po tym, jak wdała się w dyskusję z ministrem do spraw samorządu Michałem Cieślakiem. Do rozmowy między nią a ministrem doszło 3 czerwca w placówce Poczty Polskiej.

Kobieta zdecydowała się porozmawiać z politykiem o drożyźnie. W rozmowie z TVN24 opowiedziała o sytuacji i przyznała, że była wzburzona i poniosły ją emocje. Krótko po rozmowie odebrała telefon z sekretariatu dyrektora z Kielc. Została wezwana "na dywanik". "Pan dyrektor powiedział mi, że będę dyscyplinarnie zwolniona, bo wpłynęła na mnie skarga ministerialna, bo rozmawiałam na tematy polityczne z panem Cieślakiem. Zarzucił mi, że używałam wulgaryzmów, co nie było prawdą" - mówiła natomiast "Gazecie Wyborczej".

ROZMOWA Z AGNIESZKĄ GŁAZEK W TVN24

Rezygnacja Michała Cieślaka

Sam Cieślak tłumaczył się w środę ze swojego zachowania w rozmowie z dziennikarzami. - Przede wszystkim chcę powiedzieć, że jest mi przykro, że taka sytuacja w ogóle miała miejsce. Chcę tutaj powiedzieć, że moją intencją nie było to, że ktoś narzeka na sytuację, że chce mieć lepszą pracę, więcej zarabiać. Dotyczy to nas wszystkich, każdy chciałby mieć lepszą pracę, lepiej zarabiać i mieć niższy kredyt - mówił.

Jednak jeszcze tego samego dnia poinformował, że podjął decyzję o rezygnacji z funkcji ministra w KPRM.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mjz/tr

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości